Jakiś 1-2 dni mnie nie było ..... bo maluję - nie , nie , nie obrazy tylko mieszkanko.Na razie machnęłam jeden pokój, dzisiaj przedpokój a wielgachny pokój pomaluję z Weronką bo sama to bym chyba padła trupem. Wczoraj zrobiłam sobie przerwę na szoping a w przerwie za namową Weronki zrobiłyśmy sobie zdjęcie w automacie. Kochane - gwarantowany macie dobry dzień i dużo śmiechu jak zobaczycie zdjęcia he he he . Ostatnie zdjęćie jest wyjątkowe - niechcący ujawnił się mały ubytek jednego ząbka a czeka mnie ślub mojej Kariny he he he - będę bosko wyglądać. Popatrzcie - czyż nie jestem piękna ?? Wszystkie zdjęcia były cyknięte nie z tymi minami jakie chciałyśmy bo za długo się szykowałyśmy :))))))) a jestem w okularach bo moja twarz jest tak wymęczona malowaniem że nie chciałam straszyć zapadniętymi i zapuchniętymi oczami