U mnie już wiosna. Na razie w domu. Oczywiście bażki wysoko na szafce chowają się przed kotami. Inaczej nie mogę . Szkoda bo bardzo lubię kwiaty. Jak miałam Tusię i Marcysia - kwiaty były w całym domu. Po prostu nie interesowały ich kwiaty. Nie wiem czy to przypadek , czy tak już jest że moje rasowe koty są bardzo spokojne, drapią tylko w drapak lub w koszyk wiklinowy - chodzące ideały. Jak doszedł Cebula a potem Rudzik wtedy się zaczęło. Nowa kanapa wygląda jak stara. Fotel podrapany. Na szybach codziennie poodbijanych dużo łap kocich - są wszędzie. A Ja latam ze szmatą i wycieram. Ale kocham Je więc musiałam zgodzić się na ich wybryki. I oczywiście jest bardzo wesoło bo to wielkie rozrabiaki - 100 pomysłów na godzinę.
Dzisiaj Rudzik postanowił pobawić się z Maćkiem. Jemu to nawet się spodobało bo on już chyba sam nie wie czy jest psem czy kotem. Przejął już bardzo dużo zachowań kocich.