piątek, 13 lipca 2012

Piątek 13 - Czarny kot ???Co myślicie

Dziś wypada piątek trzynastego. Niektórzy nawet nie zwrócą na to uwagi, innych zaś spotka nawałnica nieszczęść. Wszystko zależy od tego, czy uwierzymy w magię tej daty.







Wstanie z łóżka lewą nogą, czarny kot przebiegający drogę, czy rozbite lustro - wszystko to zwiastuny nieszczęścia. Czy rzeczywiście wpływają na nasze życie?

Psychologia tłumaczy to kilkoma mechanizmami. - Ludzie chcą, żeby ich życie było uregulowane i przewidywalne - wyjaśnia magister Marta Kucharska z Instytutu Psychologii UŁ. - Dlatego stworzyli pewne stereotypy, pozwalające im zaszufladkować otaczający świat i zjawiska rozgrywające się wokół nich. Jeżeli ktoś z góry nastawi się, że wydarzy mu się coś złego, tak właśnie będzie. Po prostu uwaga zadziała w selektywny sposób i z serii różnych zdarzeń zapamiętamy tylko te negatywne.

Samospełniające się proroctwo, potocznie nazywane "krakaniem", polega na podświadomym dążeniu do spełnienia pewnych, z góry założonych oczekiwań. Jeżeli uwierzymy, że w piątek trzynastego spotka nas coś przykrego, na pewno tak będzie. Zdarzenia, które normalnie postrzegalibyśmy w neutralny sposób urosną do rangi tragedii.
 
 
 



Zabobony mają zazwyczaj "pogańskie" pochodzenie. Są pozostałością dawnych systemów wierzeń, obawy przed nieznanym, a przez to groźnym. Niektóre miały zapowiadać nieszczęście, inne przed nim chronić.

 
 
 

 

Trzynastka jest wyjątkowo nielubianą liczbą. Ta niechęć wywodzi się zapewne jeszcze z Babilonii, gdzie używano systemu liczbowego opartego na liczbie 12. Dodanie do niej jedynki wprowadzało chaos. Piątek zyskał sobie negatywną sławę z kolei za sprawą chrześcijan - to w piątek ukrzyżowany został Chrystus, wydarzyło się największe dla jego wyznawców nieszczęście.

Połączenie tych dwóch przesądów dało wynik w postaci "pechowego" piątku trzynastego. Tego dnia trzeba wyjątkowo na siebie uważać, nie zaczynać ważnych interesów, czy dokonywać transakcji finansowych. Pocieszający jest fakt, że dla Chińczyków 13 jest liczbą szczęśliwą.
 
 
 



- Nie wierzę w zabobony - mówi Małgorzata Florczyk. - To jaki będę miała dzień, czy coś mi się uda, zależy tylko ode mnie. Jaki wpływ na moje życie może mieć kolor kota? A na daty nie zwracam uwagi.

- Dla mnie piątek trzynastego to szczęśliwy dzień. Nie wiem, czy sobie to wmówiłem, czy nie, ale zawsze przydarza mi się wtedy coś milego - twierdzi Łukasz Nowak.

- Oficjalnie w przesądy nie wierzę, ale na egzamin bez kopniaka na szczęście nie pójdę - śmieje się Dorota Bujak. - Po co kusić los?

A Wy zostaliście dziś na wszelki wypadek w domu, czy nie wierzycie w przesądy? Przestraszyliście się tej daty, a może nie jesteście zabobonni?
 
 
 


 

26 komentarzy:

  1. jak coś ma się stać to się stanie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie że tak i nie musi to być 13 - pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Witam, moja sąsiadka z dołu to taka "kocia babcia", karmi wszystkie kotki osiedlowe i ma takiego małego - czarnego urwisa, biega to to, łasi się, słodko mruczy i pewnie jak co dzień spotkam go na swojej drodze, a on owinie mi się koło nogi:))) eee tam, co ma być, to będzie, koniec gadania. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie wierzę w takie zabobony - koty są takie kochane :)

      Usuń
    2. Dokładnie tak, jak piszesz. Pozdrawiam

      Usuń
  3. Ja właśnie drapię za uszkiem moja całą czarną Julę i żaden pech mi dziś nie straszny. Rano po mnie przelecialo 8 kg. czarnego szczęścia - to Bonifacy odstawiał wielką kocia pardubicka na naszym łóżku:)
    Jaki pech miałby mnie w takim towarzystwie spotkać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaki pech ??? z takim pięknym Bonifacym ??

      Usuń
  4. 13kwietnia w piątek dałam video na bloga, którego nie dało się otworzyć. Ja mam pecha!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przejmuj się to tylko zbieg okolicznośći:)

      Usuń
  5. Jestem odporna na magię piątku trzynastego :) Dziś przypomniano mi o tym, bo sama bym nawet nie wiedziała.
    A od rana wydarzają się w zasadzie same dobre rzeczy, bo mama z kolei wpadła mi coś zostawić i przypomniała, że trzeba wystawić śmieci.
    Ogólnie mam świetny humor, pracuję spokojnie, a potem wybieram się na małe zakupy i zamierzam miło spędzić wieczór :)
    Żadnych przesądów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To super - Możesz powiedzieć że 13 jest dla Ciebie szczęśliwy:)

      Usuń
  6. Nie wierzę w pechowe czarne koty, mam kota, kocicę i kociątko tej maści :P
    A piątek to [iątek:P

    OdpowiedzUsuń
  7. Koty to tylko szczęście mogą przynosić, nie pecha :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam czarne koty :) moje są co prawda szare - ale jeden nazywa się Bonifacy od tego czarnego bajkowego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam tą bajkę - bardzo ją lubiłam :)

      Usuń
  9. Najbardziej znany mi fakt dotyczący piątku trzynastego wiąże się z Templariuszami i ich aresztowaniem a następnie uwięzieniem, torturami i spaleniem na stosie. Kilka lat później, gdy ostatni Wielki Mistrz Zakonu (Jacques de Molay) przeklął na stosie króla Filipa IV i papieża Klemensa V. Coś w tym jest, bo rok później obaj umarli w dziwnych okolicznościach.

    Mnie takie daty nie ruszają, w końcu mam w domu mego czarnego jak sumienie diabła kocura Mefisto :)

    PS. Nigdy nie mogłem zapamiętać nazwy strachu przed piątkiem trzynastego, która brzmi... paraskewidekatriafobia :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jezuuuuuuuuuu ale słowo - nigdy nie zapamiętam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja myślę, że zobaczyć czarnego kota, to już jest szczęście:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Na temat czarnych kotów dużo się mówi :-)))
    Swego czasu u nas w domu królowały tylko czarne koty :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja marzę jeszcze o czarnym i rudym :)

      Usuń
  13. Myślę, że w pt. 13stego nie należy wychodzić z domu. Tak myślę, więc wciąż jestem.
    A we Włoszech wciąż się urządza pogromy czarnych kotów. Pizzy również nie jadam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam wychodze i uwielbiam pizze:)

      Usuń