czwartek, 6 listopada 2014

Miłego Dnia :)








Mamy piękną latową jesień i podobno tak ma trwać - zimy nie widać i dobrze. A Ja dzisiaj ide do roboty na cały dzień. Oj wieczorem kręgosłupik będzie bolał , ale nic to. A Maciuś już całkiem zdrowy , cały w skowronkach - biedakowi mina zrzędnie jak się kapnie że wychodzę - zawsze mi go żal jak wychodzę bo on to bardzo przeżywa i histerykiem jest.










22 komentarze:

  1. Tylko kotow nie interesuje, ze wychodzimy, one maja to z tylu. Choc po powrocie nasze koty przylaza nas witac, wiec moze jednak tesknia? Dla psa to koniec swiata! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też myślę że mają nas gdzieś , ale faktycznie jak wracam to mnie witają i leeeeeecą do kuchni :)))

      Usuń
  2. Zeżarło komentarz ???
    Kawa, kawusia, dzień zaczynam od kawy :-)))
    Głaski dla Maciusia , dużo głasków !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo kawusia to jest to :)
      Dziękujemy za głaski :)

      Usuń
  3. Nic to, Grażynka, Maciuś da radę ;) Ale wiem jak to jest żal zostawiać zwierzynę samą- te ich spojrzenie mówi za wszystko :p Pozdrawiam ze słonecznego Grantham

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochane są te yorki wiem po swoim bo śmieszny na całego.Pozdrawiam serdecznie.Miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
  5. O rajuuu, wystraszylam sie tej kawy;)) Nagle zaczela mrugac;) Dobrego dnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha to może dla tych co przedawkowali i zamiast myszek widzą mrugającą kawe :)))))))))

      Usuń
  6. Moje zwierzęta też nie lubią jak się wychodzi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A my nie lubimy ich zostawiać ale jak trzeba to trzeba :)

      Usuń
  7. Ta kawa jest boska :)) a z Maciusia to słodziak jest , pozdrawiam cieplutko:))

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajna taka mrugająca kawa, hehe ;)))
    Miłego wieczorku!

    OdpowiedzUsuń
  9. Pies mojej babci tak histeryzował za każdym razem jak wychodziła. Nie jadł, nie pił, cały czas wył i drapał w drzwi... Mam nadzieję, że Maciuś to lżejszy przypadek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Błagające psie oczy pod drzwiami,kiedy wychodzisz to naprawdę niefajne.Tak patrzyła moja Misiunia,teraz praktykuje kocia.a ja czuję się jak zbrodniarz.Nie wiem jak przekonać,że wrócę,nie zostawię.

      Usuń
    2. Mój Maciek to trochę lżejszy przypadek - nie wyje , nie drapie ale jak wychodzę to się trzęsie i histeryzuje albo chowa się pod łóżko i obraża to zależy od humoru :)

      Usuń
    3. Oj Kociafrania Ja tez tak się czuję no ale co robić - trzeba popracować na żarełko dla nich :))

      Usuń