wtorek, 26 marca 2013

Kocie łapy


Pokazało się trochę słońca i widzę te uwalone kocimi łapami szyby. Nie znoszę myć okien , ale co zrobić ... TRZEBA. Już dostaje wysypki na samą myśl. Nastawiam się psychicznie od paru dni. A najgorsze jest to że to syzyfowa praca - pewnie jeszcze tego samego dnia znowu pokażą się odbite łapy a za 2 dni spadnie deszcz i znów będą brudne. Na szczęście innych rzeczy nie robię bo sprzątam mieszkanie codziennie i nie muszę robić super ekstra porządków na Święta. 





Te wszystkie jasne plamki na szybie to są łapki moich kotów. Szczególnie Rudzik w tym się specjalizuje.




No !! nie lenimy się - Do roboty !! Grażyna wstań i umyj wreszcie te okna. No nie wiem .... jeszcze bym posiedziała przy kompie,albo wyjde z Maćkiem na spacer ?? No dobrze już dobrze ...... za godzinę. 







25 komentarzy:

  1. Hi hi, a ja mam córci łapki na szybie balkonowej:)
    buziaki przesyłam!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje już są dorosłe . Ale w zastępstwie zostawiają koty :)))

      Usuń
  2. u mnie zawsze pies każe otwierać tarasy ale zmarznie i do łóżka szybko pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to też masz upaćkane :)
      Pozdrawiam - zdrówka :)

      Usuń
  3. "Syzyfowa praca" świetnie określa mycie okien i odkurzanie kanapy przy futrzastych domownikach :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ... kanapę robię codziennie wilgotną gąbką - zbiera się b. dużo :)) Ale nie narzekam bo kocham moje zwierzaki - a okien czy bym miała zwierzaki czy ich nie miała i tak nie znoszę myć

      Usuń
  4. Coś na ten temat wiem,syzyfowe prace,ale jaka radość choć przez chwilkę, że świat piękniejszy się wydaje i takie wyraźne obrazy dostrzegam,och tyle wybacza się tym naszym milusińskim.
    Pozdrawiam Grażynko:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie że się wybacza inaczej po co je mieć.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Oj, lubię sprzątać ale myć okien i zawieszać firanek nie cierpię. Muszę się jakoś przymilić do Lui Lu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to możemy podać sobie ręke :) Mam to samo :)

      Usuń
  6. też nie cierpię myć okien. Wredna robota... Na szczęście robi to mój mąż :P
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. u mnie też są łapki ale E. na szybach i to też syzyfowa praca... jestem chora i nie zamierzam sprzątać ekstra... o!

    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i dobrze - kuruj się i wracaj do zdrowia :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  8. hehe :) no ja umyć okna tez musze ale temperatura na zewnątrz jakoś do tego nie zachęca ;/

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja chyba umyję okna po świętach jak będzie cieplutko. Na święta i tak wybywam z chaty ... chociaż sumienie mnie meczy i oczy bolą gdy słońce w te okna świeci ... :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz racje - jak Cię nie będzie to nie ma potrzeby - Ja też bym tak zrobiła :)

      Usuń
  10. Nie myj... przyklej foliowe pisanki - nie będzie widać łapek ;-))))

    Okna mogę myć... dużo gorzej radzę sobie z naczyniami i prasowaniem.... zwłaszcza z prasowaniem... dlatego u nie wszystko prawie jest z gatunku niewymagającego prasowania ;-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prasowania też nie lubię - dlatego mam dużo rzeczy których nie trzeba prasować :)

      Usuń
  11. Ja mam tylko jednego kota.
    Okna przecieram co trochę.
    Kocie łapki na nich są stale, już nawet przestałam się tym denerwować.
    Okna zamierzam myć po świętach, bo stwierdziłam, że okna są i będą a moje zdrowie niekoniecznie.
    Miłych Świąt życzę:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja umyłam ale w środku - na zewnątrz umyje po świętach :)

      Usuń
  12. Ale i tak im wybaczasz :)))

    OdpowiedzUsuń