Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Maciek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Maciek. Pokaż wszystkie posty

środa, 29 marca 2017

Piesy 👍

Psy potrafią wykrywać choroby u człowieka. Niekiedy umieją nawet zasygnalizować problem zdrowotny, który jeszcze nie został zdiagnozowany przez lekarza. Dzięki odpowiedniemu szkoleniu są w stanie ostrzec swojego właściciela o postępowaniu choroby nowotworowej, spadku lub wzroście cukru we krwi, a nawet przed atakiem padaczki (około 45 minut przed jego wystąpieniem). Przypuszcza się, że jest to możliwe dzięki rozpoznawaniu zapachu wydzielanego przez chore ciało.




Źródło : Krakvet.pl
posted from Bloggeroid

wtorek, 6 września 2016

Maciek 💚

Kocham mojego psa a on mnie - dobrana z nas para 😸
Rozumiemy się bez słów 👍 Z nie jednym człowiekiem nie da się porozumieć 💚 Wolę mojego psa 💚










posted from Bloggeroid

piątek, 2 września 2016

Twój pies rozumie co do niego mówisz ?

💚💚💚




Ile razy rozmawiałeś z pupilem, wyobrażając sobie, że cię rozumie? Naukowcy dowiedli, że pies faktycznie rozpoznaje treść przekazu nie tylko po intonacji głosu, ale jest też w stanie nauczyć się języka swojego pana.

Wszystko dzięki budowie mózgu. Najnowsze badania wykazały, że mechanizmy, odpowiedzialne za rozumienie ludzkiej mowy, u psa i człowieka są bardzo do siebie podobne. - Oznacza to, że funkcja rozumienia mowy nie jest unikalna i przypisana tylko naszemu gatunkowi – mówi neurobiolog i współautor badania Attila Andics z Uniwersytetu Eötvös Loránd w Budapeszcie, w rozmowie z serwisem „Live Science”.

Psy słyszą, nie tylko słuchają

Człowiek, by zrozumieć czyjś werbalny przekaz, analizuje mowę na dwóch poziomach: słów i intonacji. Węgierscy naukowcy chcieli sprawdzić, czy mózg psa pracuje pracuje podobnie.

W tym celu badacze przyjrzeli się zachowaniu i mózgom 13 psów. Sprawdzali, jaką aktywność wykazują poszczególne obszary układu nerwowego zwierząt, podczas gdy zwierzęta słuchały wypowiedzi swoich trenerów. Opiekunowie stosowali różne kombinacje sformułowań i intonacji.

Okazało się, że pies, chcąc zrozumieć komendę swojego pana, odbiera przekaz na obu płaszczyznach. Za znaczenie słowa – tak jak u człowieka – odpowiada lewa półkula, a za intonację – prawa. Oznacza to, że pies jest w stanie zrozumieć hasło „chodźmy na spacer do parku”, bez względu na to, jakim tonem złożymy propozycję.

Dlatego trzeba uważać, co się opowiada zwierzęciu, bo może wyrobić sobie o nas dość kiepską opinię.

Źródło: Newsweek.pl




posted from Bloggeroid

czwartek, 21 lipca 2016

Spacer




Dzień jak co dzień. Idziemy z Maciem na spacer. Obok mojego domu znów są małe kociaki . 3 czarne jak smoła i 2 szaraczki. Wszyscy z mojej ulicy je dokarmiają. Ciężko się tam dostać bo zadomowiły się na opuszczonej posesji , ogrodzonej i zamkniętej na cztery spusty. Właśnie trafiłam na szaraczka.







Idziemy sobie dalej ulicą







Skręcamy w lewo bo tam Maciek pogada z kumplem. W oddali las.

















I Las. I z powrotem do domu. Miłego dnia 💚💚💚




posted from Bloggeroid

piątek, 5 lutego 2016

Wiosna....... chyba

U mnie pod domem wiosna







Codziennie spaceruje z Maciem. Mamy swoją ulubioną trasę







Pare kroków od domu. Jeszcze tylko przejdziemy na drugą stronę ii mamy las.







Na szczęście jest sucho więc całkiem fajnie się spaceruje. Czekam na wiosnę. Wtedy jest pięknie - wszędzie zielono i ciepło.











O tej porze jest szaro buro i ponuro i jakoś łysawo. Jakby był śnieg byłoby ładniej




posted from Bloggeroid

niedziela, 10 stycznia 2016

Macio ,Maciek,Maciejka




Maciuś czuje sie troche lepiej. Dużo śpi, trochę zjadł. Rano załatwił sie tylko pod domem i sam chciał wrócić do domu. To rzadkość bo uwielbia spacery. Ale drugi raz już kawałek się przeszliśmy. W poniedziałek pójdziemy na drugi zastrzyk. I może zdejmiemy ten kamień. Dzisiaj się zobaczy czy bedę miała kase.

posted from Bloggeroid

piątek, 8 stycznia 2016

Maciejka

** Maciuś jest trochę chory. Czegoś się nażarł albo przejadł .Na szczęście raz sobie rzygnął,biegunki nie ma. Zrobiłam mu głodówke i już jest o wiele lepiej. Zresztą jeśli chodzi o jego samopoczucie to nic sie nie zmieniło. Jest wesoły, chętnie wychodzi na spacery. Może trochę spanikowałam bo ja panikara jestem :)





Maciek zarośnięty jest strasznie - powinien isć do fryzjera ale jest zima i jest zimno więc poczekamy do wiosny.





Piąteczek, piątunio ??



posted from Bloggeroid

czwartek, 30 kwietnia 2015

Jak nazywa się to drzewko ?

**

Co roku podziwiam te piękne drzewka i nie wiem jak się nazywają. Kwiaty mają piękny jasno różowy kolor. Maja jeden minus - bardzo szybko przekwitają.









A my z Maćkiem tradycyjnie na spacerze a na koniec jeszcze sobie łazi po naszym podworko-ogrodku.













posted from Bloggeroid

piątek, 28 listopada 2014

Mój Maciek - York



Chciałabym obalić mit że yorki są głupie , piskliwe i złośliwe. A jeśli takie są to nie ich wina - to wina paniusi która się nim zajmuje. 






Yorkshire zrodził się w Szkocji (w okolicach Glasgow aż po granice hrabstwa York, gdzie był ulubionym miniaturowym pieskiem robotników licznych przędzalni. Wśród jego przodków był mały pies kłusujący, który nazwany był Clydesdale terier. Był on stosunkowo ciężki, skrzyżowano go z bardzo żywym szczurołapem Brokenhaired terierem. Wynikiem był pies szczupły, zwinny i bardzo waleczny. Kolejne krzyżówki ze skye terierem, dandie dinmont terierem, menchester terierem i na koniec maltańczykiem sprawiły, iż w latach 70 XIX wieku pojawił się yorkshire w swojej dzisiejszej postaci.

Z robotniczej izby na salony mieszczan
Żywy i odważny yorkshire terier był doskonałym łowcą królików. Legenda głosi, że długi włos psów tej rasy osiągnięto celowo: w przypadku nagłej ucieczki przed leśniczym kłusownik mógł łatwo schwytać za włosy swego małego pomocnika. Najpierw charakter, a potem uroda yorków sprawiły, że nie pozostały one długo psami robotników: wkrótce był ceniony przez przedstawicielki mieszczaństwa całej okolicy. Yorkshire występował wcześnie na wystawach psów, pierwszy wzorzec rasy przyjęto w roku 1898.




Ofiara swojego sukcesu
Kiedy yorkshire stał się modny nie tylko w Wielkiej Brytanii, ale i w całej Europie, hodowle wyrastały jak grzyby po deszczu. Ponieważ popyt na miniaturowe teriery rósł nieustannie, handlarze oferowali psy z najróżniejszych krajów, o często wątpliwym pochodzeniu, sfałszowanych rodowodach i ledwo odstawione od matki, by młodsze robiły wrażenie jeszcze mniejszych, niż w rzeczywistości. Niestety i dzisiaj są wśród hodowców czarne owce, uciekające się do tak niegodnych chwytów.
Dlatego jeśli zdecydują się państwo na yorka – najlepiej zwrócić się do związku kynologicznego, który poda Państwu adresy rzetelnych hodowców.



Charakter
Mały cwaniak, któremu nie robi różnicy, czy będzie nosił kokardkę czy klamerkę do włosów. Plusy:



  • niezmordowany w zabawie
  • przyjazny człowiekowi
  • wesoły
  • łobuziak
  • dowcipny
  • bardzo pewny siebie
  • Minusy:
  • chętnie spróbuje przejąć władzę w domu
  • szczeka z zapałem i chętnie ( jednak zdarzają się słyszące i nie szczekające)


  • Yorkshire czarujący łobuziak
    W domu w którym mieszka yorkshire terier, ciągle coś się dzieje. Psiak obserwuje swoich właścicieli, gra role clowna, szaleje i nie odstępuje Państwa ani na krok. Jest wspaniałym aktorem, który chętnie przebywa z ludźmi i lubi zwracać ich uwagę. Siłą rzeczy jego opiekunowie są wobec niego raczej pobłażliwi niż surowi – i o to mu przecież chodzi!
    Jest taki słodki ze swymi minkami spod pięknej kokardki, ze wspaniałym złotym włosem, z ruchami pełnymi elegancji... Ale proszę się nie dać oszukać! To nie lalka, lecz pies pełną gębą – i to terier. Yorki nie są ani tak efektowne ani tak delikatne jak się zdaje, nawet jeśli zdołały to wmówić niektórym właścicielom...





    Idealny właściciel

    Muszą Państwo wczuć się w jego psychikę teriera, aby poradzić sobie z jego przemyślnością i wymóc na nim posłuszeństwo
    Nie powinni Państwo ulegać za bardzo jego urokowi i wybaczać mu wszystkiego.
    Od szczenięctwa trzeba oduczać go szczekania bez powodu.
    Potrzebuje serdecznego ale konsekwentnego pana.
    Jak prawdziwy terier nie zna strachu, pomimo niewielkich rozmiarów.
    Możecie go państwo pieścić i nosić na rękach do woli, ale nie można zapomnieć, ze yorki muszą chodzić na własnych nogach...
    Dobrze wychowany jest prawdziwym gentlemanem. Konsekwentne i rozsądne wychowanie uczyni z yorka prawdziwego gentlemana, ponieważ uczy się naprawdę bardzo szybko. Jego potrzeba zdobycia nowych umiejętności i chęci nauki często mogą zadziwić, gdyż większość rozpieszczonych yorków jest nieposłuszna.




    Pies i dziecko
    Yorkshire kocha dzieci, a one jego, ponieważ jest gotów do zabaw i szaleństw. Jednak trzeba uważać: dzieci muszą pamiętać o jego delikatnej budowie i nie mogą ciągnąć go za włosy. Jeżeli posuną się za daleko, zawarczy głośno dając do zrozumienia, iż nie jest zabawką i... może ugryźć. York nie jest pamiętliwy, po chwili zabawa toczy się dalej.



    Pozory mylą
    Wyniosły, wierny, inteligentny, niesforny, wysportowany i pełen energii, woli jednak dokazywać po łąkach i polach niż nudzić się w swoim koszu. Na pewno pozwoli, aby pan czy pani wzięli go czasem na ręce, ponieważ ich ubóstwia, jednak przy pierwszej okazji wymyka się na ziemię. Jest stosunkowo wytrwały i bardzo lubi dłuższe spacery w lesie. Ale uwaga – pomimo swych rozmiarów potrafi pogonić za zającem czy sarną nie gorzej niż jamnik (a nie ma jego talentu odnajdywania swego pana).

    Szarmancki gospodarz
    Natychmiast biegnie do drzwi, gdy tylko usłyszy dzwonek. Jego zabawna dziecięca buzia przybiera wyraz oczekiwania. Kto idzie? Jeżeli jest to przyjaciel, natychmiast rozpoczyna cały popis uwodzenia i oczekuje naturalnie w zamian komplementów. Za wszelka cenę chce być w centrum zainteresowania i zazwyczaj mu się to udaje. Jeżeli przed drzwiami stoi ktoś obcy, york udaje groźnego dobermana i warczy tak wściekle, jak tylko potrafi. I choć trudno, by kogoś przestraszył, to odwagi i brawury nie odmówi mu nikt.





    Mała wiązka energii
    Porywczy i zawsze gotowy do żartów yorkshire potrafi cieszyć się wszystkim: zwiędłym listkiem, cieniem ptaka, motylem. Jeżeli stanie przed myszką, warczy i atakuje bez wahania, a ona ucieka ratując życie. Jeżeli zwęszy kreta, kopie niezmordowanie tak długo, aż go wypłoszy. Yorkshire terier jest psem o ogromnej energii i witalności. Biega i skacze jak pchła i nigdy nie można się nim znudzić, gdyż prezentuje całą paletę nastrojów. Nawet jeżeli ktoś nie lubi „karzełków”, zazwyczaj jest nim po chwili oczarowany: york jest wprawdzie niewielkiej postury, ale ma wielki charakter.

    Potrafi także inaczej...
    Są chwile, kiedy york także pragnie mieć spokój i okazuje najczulsze oddanie: wtedy kolana jego pana są dlań najwspanialszymi poduszkami świata. Jeżeli jeszcze przyjazna ręka podrapie go za uszami, to york jest wtedy w siódmym niebie, a przynajmniej pokazuje, ze jest...



    Życie codzienne
    Także i na spacerze w mieście potrafi się zachować, gdyż wie co wypada.
    Co trzeba wiedzieć?



  • nie je dużo
  • łatwy w transporcie
  • lubi się ubrudzić
  • nie pielęgnowany prawidłowo potrafi brzydko pachnieć
  • kąpiel – przynajmniej raz w miesiącu
  • bywa namolny i zazdrosny
  • drogi

  • Dzielny turysta w papilotach!
    Wielu właścicieli yorkshire terierów najchętniej trzymałoby swoich ulubieńców w domu, aby nie ubrudziły swoich włosów. Jest to duży błąd. Zamknięcie yorka w czterech ścianach to tortura dla jego ciekawskiej duszy. Jeżeli jest to konieczne, potrafi zachować się cicho, ale z całej duszy kocha spacery. Jeżeli od stóp do głowy wraca zabrudzony do domu, pozwala także chętnie, aby znowu go wyczyścić i wyszczotkować. W tramwaju czy autobusie nie sprawi kłopotu – nie ma problemu, schowa się go po prostu szybko do torby. Nie sprzeciwia się i zawsze grzecznie siedzi.





    Przestrzeń życiowa

    Nie należy do psów, które muszą żyć koniecznie w domu z ogrodem. Yorkshire przyzwyczaja się bardzo dobrze do mieszkania, jeżeli jest ono na tyle duże, iż będzie mógł do woli hałasować po wszystkich kątach. Co nie oznacza, z nie lubi małych spacerów i ich nie potrzebuje... Przeciwnie: prosze iść z nim na spacer i pozwolić jemu także na wycieczki we wsi. Kiedy puszczą go Państwo ze smyczy, skacze jak oparzony, wtyka nos w krzaki, kopie dziury – i wraca całkowicie wybrudzony: pyszczek pokryty ziemią, ale prze szczęśliwy. Jeżeli nie zawsze uda się wyprowadzić go na siusiu, zadowoli się yorkshire pudełkiem z piaskiem.





    Hodowla Megi York(FCI)
    http://www.megiyork.pl/