poniedziałek, 9 grudnia 2013

Bezdomny kot codziennie czekał na swojego przyjaciela psa





O przyjaźni między psami i kotami pisaliśmy już wielokrotnie. Ale czy słyszeliście o przypadku, by dzięki przyjaźni z psem, uliczny kot znalazł kochający dom? Taka historia przydarzyła się 3-miesięcznemu biało-czarnemu kociakowi, który urodził się na ulicy i całe swoje krótkie życie spędził pod gołym niebem. Wszystko zmieniło się, gdy spotkał niepozornego kundelka Diego.


Diego miał swój dom od dawna. I kochających opiekunów. Jakież było zdziwienie właścicieli, gdy pewnego dnia zobaczyli swojego psa bawiącego się radośnie z małym kociakiem. Kolejnego dnia - to samo. Każdego dnia ten sam obrazek. Diego od rana czekający pod drzwiami, by go wypuścić na dwór. Z drugiej strony drzwi, na dworze, kociak oczekujacy wyjścia swojego szczekającego towarzysza zabaw.

Opiekunowie Diego odrobaczyli i zaszczepili kociaka. Wkrótce zdecydowali o przygarnięciu go na stałe. Bo kto mógłby się oprzeć sile takiej przyjaźni?

Teraz Diego i Boots są nierozłączni.

Historię opisali opiekunowie zwierzaków w jednym z serwisów społecznościowych.


















19 komentarzy:

  1. Ale super historia! :)
    Urocze :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna historia z happy endem i rozbrajające, chwytające za serce zdjęcia i zwierzaki.

    OdpowiedzUsuń
  3. no uwielbiam takie historie :-) prawdziwa przyjaźń nie zna granic :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ludzie też wspaniali - super że chcieli zabrać kociaka :)

      Usuń
  4. Ze mnie to jest ciepła klucha... Udało mi się wzruszyć przy tej historii : )

    OdpowiedzUsuń
  5. Wzruszająca historia-czyżby kolory się przyciągały?:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przyjaźń potrafi zdziałać cuda, które zdarzają się także wśród ludzi. To chyba od zwierząt bierzemy przykłady, bowiem czasem więcej jest człowieka w zwierzęciu, niż człowieka w człowieku- niestety ;) Pozdrowienia dla rodziny zastępczej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety te przyjażnie są rzadkie - na wagę złota :)
      Pozdrawiam :)

      P.S A jakiej rodziny zastępczej ?

      Usuń
  7. piekne! oby wiecej takich historii:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie , ale niestety więcej jest tych złych historii ... szkoda .

      Usuń
  8. Czyli to pies zaadoptowal kota tym razem, a nie czlowieki.
    Wzruszajaco wygladaja razem w lozeczku. :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha masz racje - fajnie :)
      Ale człowieki się zgodzili :)

      Usuń