piątek, 28 listopada 2014

Mój Maciek - York



Chciałabym obalić mit że yorki są głupie , piskliwe i złośliwe. A jeśli takie są to nie ich wina - to wina paniusi która się nim zajmuje. 






Yorkshire zrodził się w Szkocji (w okolicach Glasgow aż po granice hrabstwa York, gdzie był ulubionym miniaturowym pieskiem robotników licznych przędzalni. Wśród jego przodków był mały pies kłusujący, który nazwany był Clydesdale terier. Był on stosunkowo ciężki, skrzyżowano go z bardzo żywym szczurołapem Brokenhaired terierem. Wynikiem był pies szczupły, zwinny i bardzo waleczny. Kolejne krzyżówki ze skye terierem, dandie dinmont terierem, menchester terierem i na koniec maltańczykiem sprawiły, iż w latach 70 XIX wieku pojawił się yorkshire w swojej dzisiejszej postaci.

Z robotniczej izby na salony mieszczan
Żywy i odważny yorkshire terier był doskonałym łowcą królików. Legenda głosi, że długi włos psów tej rasy osiągnięto celowo: w przypadku nagłej ucieczki przed leśniczym kłusownik mógł łatwo schwytać za włosy swego małego pomocnika. Najpierw charakter, a potem uroda yorków sprawiły, że nie pozostały one długo psami robotników: wkrótce był ceniony przez przedstawicielki mieszczaństwa całej okolicy. Yorkshire występował wcześnie na wystawach psów, pierwszy wzorzec rasy przyjęto w roku 1898.




Ofiara swojego sukcesu
Kiedy yorkshire stał się modny nie tylko w Wielkiej Brytanii, ale i w całej Europie, hodowle wyrastały jak grzyby po deszczu. Ponieważ popyt na miniaturowe teriery rósł nieustannie, handlarze oferowali psy z najróżniejszych krajów, o często wątpliwym pochodzeniu, sfałszowanych rodowodach i ledwo odstawione od matki, by młodsze robiły wrażenie jeszcze mniejszych, niż w rzeczywistości. Niestety i dzisiaj są wśród hodowców czarne owce, uciekające się do tak niegodnych chwytów.
Dlatego jeśli zdecydują się państwo na yorka – najlepiej zwrócić się do związku kynologicznego, który poda Państwu adresy rzetelnych hodowców.



Charakter
Mały cwaniak, któremu nie robi różnicy, czy będzie nosił kokardkę czy klamerkę do włosów. Plusy:



  • niezmordowany w zabawie
  • przyjazny człowiekowi
  • wesoły
  • łobuziak
  • dowcipny
  • bardzo pewny siebie
  • Minusy:
  • chętnie spróbuje przejąć władzę w domu
  • szczeka z zapałem i chętnie ( jednak zdarzają się słyszące i nie szczekające)


  • Yorkshire czarujący łobuziak
    W domu w którym mieszka yorkshire terier, ciągle coś się dzieje. Psiak obserwuje swoich właścicieli, gra role clowna, szaleje i nie odstępuje Państwa ani na krok. Jest wspaniałym aktorem, który chętnie przebywa z ludźmi i lubi zwracać ich uwagę. Siłą rzeczy jego opiekunowie są wobec niego raczej pobłażliwi niż surowi – i o to mu przecież chodzi!
    Jest taki słodki ze swymi minkami spod pięknej kokardki, ze wspaniałym złotym włosem, z ruchami pełnymi elegancji... Ale proszę się nie dać oszukać! To nie lalka, lecz pies pełną gębą – i to terier. Yorki nie są ani tak efektowne ani tak delikatne jak się zdaje, nawet jeśli zdołały to wmówić niektórym właścicielom...





    Idealny właściciel

    Muszą Państwo wczuć się w jego psychikę teriera, aby poradzić sobie z jego przemyślnością i wymóc na nim posłuszeństwo
    Nie powinni Państwo ulegać za bardzo jego urokowi i wybaczać mu wszystkiego.
    Od szczenięctwa trzeba oduczać go szczekania bez powodu.
    Potrzebuje serdecznego ale konsekwentnego pana.
    Jak prawdziwy terier nie zna strachu, pomimo niewielkich rozmiarów.
    Możecie go państwo pieścić i nosić na rękach do woli, ale nie można zapomnieć, ze yorki muszą chodzić na własnych nogach...
    Dobrze wychowany jest prawdziwym gentlemanem. Konsekwentne i rozsądne wychowanie uczyni z yorka prawdziwego gentlemana, ponieważ uczy się naprawdę bardzo szybko. Jego potrzeba zdobycia nowych umiejętności i chęci nauki często mogą zadziwić, gdyż większość rozpieszczonych yorków jest nieposłuszna.




    Pies i dziecko
    Yorkshire kocha dzieci, a one jego, ponieważ jest gotów do zabaw i szaleństw. Jednak trzeba uważać: dzieci muszą pamiętać o jego delikatnej budowie i nie mogą ciągnąć go za włosy. Jeżeli posuną się za daleko, zawarczy głośno dając do zrozumienia, iż nie jest zabawką i... może ugryźć. York nie jest pamiętliwy, po chwili zabawa toczy się dalej.



    Pozory mylą
    Wyniosły, wierny, inteligentny, niesforny, wysportowany i pełen energii, woli jednak dokazywać po łąkach i polach niż nudzić się w swoim koszu. Na pewno pozwoli, aby pan czy pani wzięli go czasem na ręce, ponieważ ich ubóstwia, jednak przy pierwszej okazji wymyka się na ziemię. Jest stosunkowo wytrwały i bardzo lubi dłuższe spacery w lesie. Ale uwaga – pomimo swych rozmiarów potrafi pogonić za zającem czy sarną nie gorzej niż jamnik (a nie ma jego talentu odnajdywania swego pana).

    Szarmancki gospodarz
    Natychmiast biegnie do drzwi, gdy tylko usłyszy dzwonek. Jego zabawna dziecięca buzia przybiera wyraz oczekiwania. Kto idzie? Jeżeli jest to przyjaciel, natychmiast rozpoczyna cały popis uwodzenia i oczekuje naturalnie w zamian komplementów. Za wszelka cenę chce być w centrum zainteresowania i zazwyczaj mu się to udaje. Jeżeli przed drzwiami stoi ktoś obcy, york udaje groźnego dobermana i warczy tak wściekle, jak tylko potrafi. I choć trudno, by kogoś przestraszył, to odwagi i brawury nie odmówi mu nikt.





    Mała wiązka energii
    Porywczy i zawsze gotowy do żartów yorkshire potrafi cieszyć się wszystkim: zwiędłym listkiem, cieniem ptaka, motylem. Jeżeli stanie przed myszką, warczy i atakuje bez wahania, a ona ucieka ratując życie. Jeżeli zwęszy kreta, kopie niezmordowanie tak długo, aż go wypłoszy. Yorkshire terier jest psem o ogromnej energii i witalności. Biega i skacze jak pchła i nigdy nie można się nim znudzić, gdyż prezentuje całą paletę nastrojów. Nawet jeżeli ktoś nie lubi „karzełków”, zazwyczaj jest nim po chwili oczarowany: york jest wprawdzie niewielkiej postury, ale ma wielki charakter.

    Potrafi także inaczej...
    Są chwile, kiedy york także pragnie mieć spokój i okazuje najczulsze oddanie: wtedy kolana jego pana są dlań najwspanialszymi poduszkami świata. Jeżeli jeszcze przyjazna ręka podrapie go za uszami, to york jest wtedy w siódmym niebie, a przynajmniej pokazuje, ze jest...



    Życie codzienne
    Także i na spacerze w mieście potrafi się zachować, gdyż wie co wypada.
    Co trzeba wiedzieć?



  • nie je dużo
  • łatwy w transporcie
  • lubi się ubrudzić
  • nie pielęgnowany prawidłowo potrafi brzydko pachnieć
  • kąpiel – przynajmniej raz w miesiącu
  • bywa namolny i zazdrosny
  • drogi

  • Dzielny turysta w papilotach!
    Wielu właścicieli yorkshire terierów najchętniej trzymałoby swoich ulubieńców w domu, aby nie ubrudziły swoich włosów. Jest to duży błąd. Zamknięcie yorka w czterech ścianach to tortura dla jego ciekawskiej duszy. Jeżeli jest to konieczne, potrafi zachować się cicho, ale z całej duszy kocha spacery. Jeżeli od stóp do głowy wraca zabrudzony do domu, pozwala także chętnie, aby znowu go wyczyścić i wyszczotkować. W tramwaju czy autobusie nie sprawi kłopotu – nie ma problemu, schowa się go po prostu szybko do torby. Nie sprzeciwia się i zawsze grzecznie siedzi.





    Przestrzeń życiowa

    Nie należy do psów, które muszą żyć koniecznie w domu z ogrodem. Yorkshire przyzwyczaja się bardzo dobrze do mieszkania, jeżeli jest ono na tyle duże, iż będzie mógł do woli hałasować po wszystkich kątach. Co nie oznacza, z nie lubi małych spacerów i ich nie potrzebuje... Przeciwnie: prosze iść z nim na spacer i pozwolić jemu także na wycieczki we wsi. Kiedy puszczą go Państwo ze smyczy, skacze jak oparzony, wtyka nos w krzaki, kopie dziury – i wraca całkowicie wybrudzony: pyszczek pokryty ziemią, ale prze szczęśliwy. Jeżeli nie zawsze uda się wyprowadzić go na siusiu, zadowoli się yorkshire pudełkiem z piaskiem.





    Hodowla Megi York(FCI)
    http://www.megiyork.pl/

    22 komentarze:

    1. Coraz bardziej podobają mi się yorki.
      I to wszystko przez Maćka :-)))
      Głąski , duuużo głasków :-)

      OdpowiedzUsuń
    2. Coz dodac wiecej? Dla mnie jest troche za malutki, wole psy nieco wieksze, ale charakteru i osobowosci nie mozna yorkowi odmowic. A dobrze ulozony bedzie psem idealnym! :)
      Caluski w Mackowy nosek ♥

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. A - tak naprawdę to Ja nie chciałam mieć psa i to yorka phi ? ale jak mi córka przyniosła i powiedziała że jak nie wezmę to go odda do schroniska (nienormalna ?) to go wziełam a teraz kocham go tak że bym za nim w ogień skoczyła.

        Usuń
    3. Witaj!
      Tak się składa, szczęśliwie, że jestem opiekunką dwóch yorków! Kozbiczek ma 15 lat, ma niestety obcięty ogonek więc jest już unikatem! a Oskarek 8 lat! I uważam, że są najwspanialsze pod słońcem. To malutkie pieski o wielgaśnym serduszku! Czytałam, że ta rasa nie lubi dzieci i starszych osób a moje to kochają wszystkich ludzi. Myślę, że predyspozycje rasy predyspozycjami a wychowanie to najważniejsze bo jaki pan taki kram!
      Nie chciałabym suczki wychowywać bo już nie jedną chimeryczną spotkałam na swojej drodze oj....;)
      Ale wiem jedno ta rasa będzie mi towarzyszyć do końca moich dni bo już jako malutka dziewczynka marzyłam o takim piesku a było to bardzo dawno temu....wtedy u nas nawet nikt nie słyszał, że istnieją takie pieski! Bardzo żałuję, że swojego czasu przyszła moda na te maleństwa bo ludzie traktują je bardziej jako maskotkę....
      Ale co tu będę Ci przynudzała....kocham yorki i niech już tak zostanie! ;) A i ryże koty! ;) Miałam kiedyś podobnego....Filipka!
      Pozdrawiam serdecznie!

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Wszystko zależy od opiekuna - jak sobie wychowa tak ma i to się tyczy wszystkich ras. A yorki też kocham i też innej rasy bym nie chciała. A koty to już inna para kaloszy - te po prostu robią co chcą - taka już ich natura hi hi :)
        Dziękuję za odwiedziny - pozdrawiam :)

        Usuń
    4. śliczności :-) ja bym chciała takiego w domku :)

      OdpowiedzUsuń
    5. ostatnie zdjęcie genialne :D

      co do yorków to już kiedyś pisałam , że niestety mam same złe doświadczenia z tą rasą ale nigdy nie wykluczam wyjątków :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Masz złe doświadczenia dlatego bo opiekun żle wychował psa . Po prostu żle trafiłaś :)

        Usuń
    6. Nie bardzo bym się pewnie czuła robiąc yorkowi"moje usi,moje usi",musiała bym to robić ino palcami:)))

      OdpowiedzUsuń
    7. Kilka lat temu udzielałam korepetycji dziewczynce, gdzie w domu był york. Był cudowny. Szczekuś, ale bardzo przymilny, zabawny i inteligentny. Zawsze się z nami uczył, leżąc na moich kolanach ;)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Bo yorki są bardzo miłe i kochają ludzi :)

        Usuń
    8. A widzisz, Grażynka, to ja mam przyjemność znać 2 Yorki z tej, niekoniecznie dobrej strony, gryzonie ja żadne inne i nad wyraz hałaśliwe, bez skrupułów właścicieli :/ Unikam spotkań z nimi by wyjść z nich cało- wolę poczekać na drugi podjazd windy, niż jechać w ich towarzystwie :/ Pozdrawiam cieplutko Ciebie i Maćka ;) i resztę domowników :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. No to sama widzisz. To nie wina psów że takie są - to wina ich właścicieli bo pozwalają psu na wszystko i nie chciało im się zająć ich wychowaniem.A to bardzo inteligentne psy i szybko się uczą.
        Pozdrawiam :)

        Usuń
    9. Jak pięknie wszystko opisałaś , już długo zastanawiam się nad psiakiem i może York ?zdjęcia Maciusia dopełniają całości ...no jest po prostu rozbrajający ;-)))

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. To kochane psy - zresztą wszystkie są kochane :)

        Usuń
    10. Macius jest wyjatkowy:)
      Lubie Yorki, bardzo, masz racje, wszystko zalezy od wlasciciela. Moja znajoma w Z. ma dwa, od kilku lat, a poniewaz ona jest bardzo cicha i spokojna, to one tez.:)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. No właśnie - mój Maciek też jest grzeczny :)

        Usuń
    11. Rudzik na ostatnim zdjęciu wygląda jak model! Teraz go musisz wysłać do odpowiedniej agencji, szkoda byłoby gdyby taki talent się zmarnował :)
      Yorki wyglądają na sympatyczne psy ;)

      OdpowiedzUsuń
    12. Moim zdaniem, Yorki czasem są w stosunku do dzieci agresywne, nawet kiedy dzieci siedzą z dala od nich. Mój 3 letni kuzyn ma Yorka, siedział sobie na kanapie, nagle Bandzior (tak się nazywa ich pies) wskoczył na kanapę, i prawie ugryzł go w głowę...

      OdpowiedzUsuń