środa, 16 maja 2012

Mieszkanie pełne sierści

 

Przeciwnicy posiadania kotów jako jeden ze swoich argumentów podają linienie. Prawdą jest, że kot okresowo zmienia futro, jednak przy odpowiednim dbaniu o jego sierść, jak i o mieszkanie, nie powinno to być dużym problemem.

 
Prawdą jest, że kot okresowo zmienia futro, jednak przy odpowiednim dbaniu o jego sierść, jak i o mieszkanie, nie powinno to być dużym problemem.
Kocia sierść składa się z trzech rodzajów włosów. Najdłuższe są włosy okrywowe. Pod nimi znajduje się tzw. „podszerstek”, czyli gęstsza sierść, którą także można podzielić na dwa rodzaje: średniej długości włoski oraz całkiem krótki, ale za to bardzo miękki puch. W zależności od rasy kota włosy te występują w różnych proporcjach. Na świecie więcej jest kotów krótkowłosych, które nie wymagają tak starannej pielęgnacji jak koty długowłose.
Naturalną koleją rzeczy jest, ze martwe kocie włosy wypadają, a na ich miejscu rosną nowe. Ten właśnie proces nazywa się linieniem. Jest on związany ze zmianą pór roku, a więc z temperaturą na zewnątrz. Gdy jest zimniej, kot potrzebuje gęstszego (czyli cieplejszego) futra, więc wyrastają mu nowe włoski. Staje się jakby grubszy i nawet w dotyku można wyczuć, że jego sierść jest solidniejsza. Kiedy robi się cieplej, czyli gdy nadchodzi wiosna, kot zrzuca nadmiar sierści. Mówimy, ze linieje. Proces ten wygląda trochę inaczej u kotów żyjących w zamknięciu. Ponieważ przez większość czasu znajdują się w temperaturze pokojowej, nie mają potrzeby „zagęszczania” futra, a potem zrzucania jego nadmiaru. Dlatego linieją mniej, ale systematycznie przez cały rok.



Naturalną koleją rzeczy jest, ze martwe kocie włosy wypadają, a na ich miejscu rosną nowe. Ten właśnie proces nazywa się linieniem. Jest on związany ze zmianą pór roku, a więc z temperaturą na zewnątrz. Gdy jest zimniej, kot potrzebuje gęstszego (czyli cieplejszego) futra, więc wyrastają mu nowe włoski. Staje się jakby grubszy i nawet w dotyku można wyczuć, że jego sierść jest solidniejsza. Kiedy robi się cieplej, czyli gdy nadchodzi wiosna, kot zrzuca nadmiar sierści. Mówimy, ze linieje. Proces ten wygląda trochę inaczej u kotów żyjących w zamknięciu. Ponieważ przez większość czasu znajdują się w temperaturze pokojowej, nie mają potrzeby „zagęszczania” futra, a potem zrzucania jego nadmiaru. Dlatego linieją mniej, ale systematycznie przez cały rok




Co zrobić, żeby zminimalizować problem sierści?

Najlepiej mu przeciwdziałać, czyli regularnie dbać o kocie futro. Sposób pielęgnacji zależy od rasy kota, dlatego należy zapoznać się ze szczegółowymi wskazówkami. Zazwyczaj jednak wystarcza dokładne, regularne szczotkowanie oraz kąpiel raz na czas. W ten sposób wypadające włosy zostają na szczotce, a nie na meblach lub dywanie. Koty krótkowłose wystarczy szczotkować 1-2 razy w tygodniu, podczas gdy długowłose wymagają tego zabiegu nawet codziennie. O tym jaką szczotkę wybrać i jak czesać, najlepiej przeczytać przy opisie konkretnej rasy.



Jak radzić sobie z sierścią w mieszkaniu?
  • Szczotkowanie minimalizuje problem wypadającej sierści, jednak nie rozwiązuje go zupełnie. Kot zawsze będzie gubił trochę futra. Wystarczy jednak poświęcić problemowi odrobinę uwagi, aby nie był uciążliwy.
  • Na ulubionym miejscu kota (czy to jest fotel, krzesło, czy róg kanapy) zrób mu legowisko, czyli połóż np. kawałek tkaniny koca lub poduszkę. Kocie włosy będą przyczepiały do niego, zamiast do mebla.
  • Nie zostawiaj ulubionego czarnego żakietu na kanapie, bo istnieje duża szansa, że kot położy się spać właśnie na nim. We własnym interesie naucz się odwieszać rzeczy do szafy.
  • Jeżeli wiesz, że twój kot właśnie linieje, nie przystępuj do zabawy z nim zaraz po wejściu do domu w najlepszej wizytowej bluzce. Potem będziesz mieć pretensje do kota, a wystarczy przebrać się w specjalne „domowo-kocie” ubranie.
  • Kocie legowiska, jak i inne „okocone” materiały, pierz osobno, żeby kocie włosy nie przeszły na pozostałe ubrania.
  • Na rogach mebli lub ścianach zamontuj „narożne szczotki”, o które kot będzie się ocierał, zostawiając na nich swoją sierść. Zapytaj o takie akcesoria w sklepie zoologicznym lub wykonaj je samodzielnie.

  • Z tapicerki kocią sierść usuwaj mokrym ręcznikiem. Zlepi on włosy w kulki, które łatwiej będzie usunąć. Można również używać szmatki zamoczonej w płynie do zmiękczania tkanin.


26 komentarzy:

  1. Nawet mi nic nie mów o liniejących kotach, mam serdecznie dosyć. Czy kot okresowo musi aż tak długo i często zmieniać sierść? Nie mógl by 1x w życiu:)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bym tak chciała :))

      Usuń
    2. Czarne koty to jeszcze, szaruski ujdzie linienie, ale białe-MASAKRA.

      Usuń
    3. No tak - ale już się przyzwyczaiłam

      Usuń
  2. Tak, czesać, czesać, tylko jak to zrobić, skoro to grozi podrapaniem ręki! Nie nienawidzą się czesać;0(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj! A mój kot to czesanie chyba lubi, bo wtedy mruczy i się nadstawia. Być może dla niego to też mizianie? Pozdrawiam:P

      Usuń
    2. Właśnie - mój Marcyś nie nawidzi czesania - gryzie - drapie ale mam szczęście - jest persem z takim gatunkiem włosa że żadko robią mu się kołtuny a jak nawt to wystarczy lekko pociągnąć i wychodzi - no ale i tak czesze co drugi dzień - muszę zakladać rękawiczki inaczej krew by się polała hahahah :))

      Usuń
  3. Bemol wychodzi na pole więc pewnie bardziej linieje :P Mnie to jednak nie przeszkadza. (Od najmłodszych lat wychowana jestem ze zwierzętami i nie wyobrażam sobie domu bez nich :D ) Jakoś radzimy sobie z jego włosami wyczesujemy je szczotką itp. No cóż...czasem noszę dowody kociej miłości przez cały dzień... ale ja Bemolowi na to pozwalam. Za to jest grzecznym i ułożonym kiciusiem, który raczej nic nie niszczy :-) :D :D :D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież to takie urocze, jak kot się ociera :-)))))
      PS. Przeciwnicy posiadania zwierząt wymyślają różne dziwne argumenty, żeby zwierząt nie mieć: a to sierść... a to brudno... a to głośno... a sąsiadowi przeszkadza... a trzeba sprzątać... a to... a tamto....
      a przecież to są nasi oddani przyjaciele! :-)

      Usuń
    2. Właściwie mnie to też nie przeszkadza - przecież wiedziałam co mnie czeka - poprostu nie mam dywanów a z kanapy,fotela - codziennie wycieram wilgotną gąbką - robie to już od lat - automatycznie - codziennie zamiatam całe mieszkanie - muszę bo zbiera sie dużo sierści z 3 kotów i piasek od psa

      Usuń
  4. Oj jest to problem jest....
    Sama do końca nie wiem jak go rozwiązać.
    Stosuje te wszystkie metody,
    ale i tak trzeba systematycznie sprzątać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielki informacje włosy kota i sugestie.

      Usuń
    2. Właśnie - mam jakieś problemy z komputerem klikam na odpowiedz a zjezdza mi w dół

      Usuń
  5. U nas rudy tak sierść gubi w dodatku się czesać nie cierpi :)

    Z naszej kanapy sie włosów niczym nie da usunać.. taki materiał koszmarny. Dlatego wszedzie mamy koce i kapy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Hi! We see you are our newest follower so we had to come and meet you! Teri says you look like Audrey Hepburn in your scarf on your bike with your doggie! We loved looking at your photos and when we have time, will come back and visit and see if we can use a translator to help us, hahameow. We have a link on our blog that will translate pages, and Teri said if you want the info, so you can add one too, just email us. We looked around on your sidebar for a translator like the one we have, but didn't find one...

    OdpowiedzUsuń
  7. Na kocią sierść jest jeden sposób: wziąć do domu dodatkowo dużego psa!
    Ja przy wychodzących włosach Sama nie dostrzegam praktycznie kociej sierści;))))

    Ale obydwa moje sierściuchy lubią czesanie, choć mam wrażenie, że włosów cale nie jest mniej, nawet jak je wyczesuję...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha - ja mam psa ale jemu sierść nie wychodzi - przynajmniej ja nie widzę

      Usuń
  8. Witaj przyjaciele!
    Miłego środę!

    OdpowiedzUsuń
  9. Młody praktycznie nie linieje, ma taką przyklapiastą sieć jak koty bengalskie, a starszego wyczesuję, bo on to uwielbia. Mam taką nasadzaną na dłoń, gumową szczotkę i mogę go czesać bez końca :) a przy tym ile filcu się wyczesuje :) ponadto wcale ni ta sierść jakoś nie przeszkadza, do zdejmowania z ciuchów mam wałek przylepny i wszystko się elegancko ściąga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to nie masz problemu - w końcu kochamy nasze zwierzęta - co tam trochę sierści - ja mam dużo - ale sprzątam już automatycznie - nie denerwuje się - jestem przyzwyczajona

      Usuń
    2. Nie myślisz, że problemy wyszukują ci, którzy lubią je wyszukiwać i zawsze w życiu im pod górkę? ;)
      Czy pies, czy kot, bez różnicy, bo każde linieje, a dom bez zwierząt jest smutny

      Usuń
    3. Nie wyobrażam sobie życia i domu mojego bez zwierząt.Odkąd pamietam zawsze były w domu zwierzęta :))

      Usuń