sobota, 9 czerwca 2012

Bójka

Tusia ma kocice - Ja to tak nazwałam inaczej ruja
I Cebula z tego korzysta - jest wykastrowany więc
nic z tych rzeczy. Oni poprostu się nie nawidzą i
kiedy Tusia jest na chodzie to zawsze go leje i jest
górą ale jak ma kocice wtedy Cebula jest w swoim
żywiole. Skacze na nią , odbija sobie za wszystkie
czasy.

Teraz Ją tylko obserwuje - myśli co by tu zrobić

Zejść - zostać sam nie wiem


No i się zaczeło

Bójka trwa. A masz za wszystkie czasy.
Za mój nos pokancerowany. Za moje wyrwane
włosy. Za pranie po mordzie.

28 komentarzy:

  1. Normalnie się leją ...
    Czy jednak dogadują się czasami ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie - ale na co dzień jak Tusia jest zdrowa omijają się - udają że się nie widzą ale czsami też się leją - przeważnie dostaje Cebula

      Usuń
  2. Sprawiedliwość w narodzie musi być :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. hehe, u mnie też tak kiedyś było. Jak Sam był mały i trafił do nas to żyła jeszcze moja kotka. Kiedy miała ruję Sam wyżywał się na niej co niemiara i ciągał ją za kark po całym mieszkaniu. Oczywiście krzywdy jej nie robił, ale musiał odbić sobie za wszystkie doznane "krzywdy" ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To znaczy że to jest ogólnie rozpowszechnione u kotów - nieżle hehehehe

      Usuń
  4. Niezła bójka, nasza kicia zawsze daje piesiowi po mordce, ot tak przechodząc, kiedy on wysunie tylko w jej stronę nos, ale delikatnie, nie tak żeby podrapać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też mam dwa koty-kocura i kotkę. I też się wiecznie biją. W zasadzie to kocur głównie męczy kotkę. Zaczyna się zwykle niewinnie, a przechodzi w regularną awanturę- z wrzaskami, warczeniem, syczeniem i bieganiem po całym mieszkaniu...Najlepsze jest to ,że na koniec i tak śpią łobuzy razem, liżą nawzajem i wyglądają jak aniołki, które się kochają :D

    "kocica" - to brzmi naprawdę dobrze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje razem nie śpią - poprostu się nie lubią ale Cebula ma kumpla Maćka psa i razem śpią - czasami Maciek staje w obronie Cebuli i odpędza Tuśkę od niego

      Usuń
  6. Wolałabym, żeby się kochały, ale niestety u mnie tez różnie bywa;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ech... :( No szkoda, że walczą ze sobą...

    OdpowiedzUsuń
  8. O rany :) U nas też tak czasami wyglada jak nowy kot przychodzi.

    a z Marcysiem sie ktorekolwiek dogaduje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Marcysiem - wszyscy - on jest taki kochany że wszyscy go lubią

      Usuń
  9. Szkoda, że się tak leją po mordzie. Mój Bemol jest sam, ale przypuszczam,że gdyby miał towarzystwo innego kota, też by go lał ://
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie też nie ma miłości wśród kotów niestety, ale tak to się nie tłuką ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha oni się tłuką ale raz na jakiś czas - raczej omijają się i udają że się nie znają

      Usuń
  11. Jako facet, mam dosyć mieszane uczucia co do kastracji, chyba rozumiecie :) Pewnie też bym dawał upust swojej frustracji i poczucia krzywdy poprzez możliwość wyżycia się na innych. PS. Na zdjęciach wcale nie wygląda to na bójkę, ale jak rodeo na grzbiecie Tusi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe - ale to była bójka ale raczej taka delikatna bo jak by ją coś bolało to pewnie dała by mu po mordzie

      Usuń
  12. Lubię czytać Twojego bloga jest tak uroczo koci ;)
    Sama mam dwa koty ale to rodzeństwo więc biją się tylko dla zabawy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie dla zabawy biją się Marcys i Cebula

      Usuń
  13. ale dogadują się lubię ten blog też jest ciekawy.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nawet jak się leją to są śliczniusie ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje - mnie to śmieszy - bo one raczej krzywdy sobie nie robią

      Usuń