środa, 17 lipca 2013

Crazy cat lady - kociara XXI wieku - jaka jest?





Niegdyś określenie kociara miało wybitnie pejoratywne zabarwienie. Kojarzyło się ze zdziwaczałą, samotną starą panną, niemodnie ubraną, zaniedbaną, bez makijażu, oschłą, nielubiącą ludzi i nielubianą przez ludzi, otoczoną stadem kotów w domu i/lub na dworze. Kociara - dziwaczka.



Obecnie wraz z popularnością anglicyzmów coraz częściej używane jest określenie "Crazy Cat Lady" - brzmi o wiele ładniej, nieprawdaż? Oznacza - kociarę XXI wieku. Kim ona jest? Czy stereotypowa stara panna, od której "czuć kotami", to wciąż żywy obraz kociary czy też prehistoria, nawet nie retro ani oldskool?



Gdy mówią na Was kociara - co czujecie? Czy lubicie to słowo, czy wolałybyście inne określenie? Czy zdarza Wam się wstydzić miłości do kotów? Ukrywać przed rodziną, znajomymi, współpracownikami, sąsiadami fakt, że lubicie koty, wielbicie koty, lubicie też kocie gadżety, zdjęcia i filmiki z mruczkami, a po pracy zrzucacie żakiety i wysokie obcasy, by łapać piwniczne dzikuski "na sterylki"? Czy Wasi rodzice, dziadkowie, sąsiedzi - wiedzą, ile macie kotów, czy też to ukrywacie? A jeśli tak - dlaczego?



Czy kociara XXI wieku ma rodzinę? dzieci? Czy zdarza się jej brać urlop z pracy z powodu choroby swojej ukochanej kotki? Czy rezygnuje z rajstop w obawie o kocie pazurki? A może biega na wysokich obcasach nawet na łapanki dzikusków?



Czy kociara lubi psy i inne zwierzęta? Czy jest liberałem czy radykałem w swoich poglądach (nie tylko kocich, choć zwłaszcza kocich)?


Za co jest lubiana, a za co nie?


Za co siebie lubi, a czego w sobie nie cierpi?


Jaka jest kociara XXI wieku? 





13 komentarzy:

  1. Ja lubię określenie kociara i jakoś już nie mam skojarzeń pejoratywnych...
    Chyba za dużo i za głośno o nas w Internecie...

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze określenie Kocia Mama... Dla mnie a w końcu w tym wieku właśnie żyje ;) nic się nie zmieniło koty nadal mają swoich przeciwników i miłośników. Dla mnie moje koty są jak dzieci, swoich nie mam i nie będę mieć to świadoma decyzja. Ubolewam tylko nad rosnącą liczbą nielegalnych hodowli gdzie cierpią zwierzęta i źle traktowane i często nieuleczalnie chore. To jest wg mnie XXI wiek..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje córki już są dorosłe . Mieszkam już sama - mam 4 koty i psa - więc jestem psiarą i kociarą :)

      Usuń
  3. Mnie nikt nie chce tak nazywac. Z powodu jednej Miecki? To ja chyba nie jestem jeszcze do konca skociala. Nie zapominajmy tez, ze i psa mamy, wiec w polowie co najmniej jestem psiara.
    Ale nazwa zupelnie by mi nie przeszkadzala.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie przeszkadza mi to okreslenie :)) I mysle, ze wiekszosc kociarzy lubi tez inne zwierzeta (ja naleze do tych osób) :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie też nikt jeszcze nie nazywa kociarą.
    A kociara XXI wieku to kobieta dbająca o swojego lub swoje koty i kochająca bezwarunkowo.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mi tam kociara nie przeszkadza, za kazdym razem jak mnie tak nazywaja mowie: "no, fajnie nie?;)" moi znajomi lubia koty, a jak ktomus sie nie podoba ze mam ich tyle to nie jest moim znajomym. Za kazym razem jak ktos chce do mnie przyjechac upewniam sie ze nie ma alergii na koty. Bo nie bede zamykac mruczkow w piwnicy z powodu odwiedzin. Czasami gości przyjmujemy tylko latem w ogrodzie. Zimą życie towarzyskie u nas w domu zamiera ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim znajomym nie przeszkadzają moje koty.

      Usuń
  7. LOL! We think that is a great way to decorate a birthday cake. :)

    OdpowiedzUsuń