wtorek, 9 lipca 2013

Ubezpieczać ?



Niektórzy czytelnicy po zapoznaniu się z tytułem złapią się za głowę. Ubezpieczenie dla kota? Przecież to fanaberia dla zbyt bogatych celebrytów i kompletne dziwactwo!






 W krajach takich jak Wielka Brytania czy Stany Zjednoczone ubezpieczenia domowych pupili już od dawna cieszą się dużą popularnością. Powoli zaczynają się funkcjonować także w Polsce.



W krajach, w których ubezpieczenia zwierząt domowych na dobre weszły do standardu usług ubezpieczeniowych, niemal każde towarzystwo ubezpieczeniowe ma w swojej ofercie tego typu produkty. W niektórych krajach takie ubezpieczenia bywają obowiązkowe. Na początku największym zainteresowaniem cieszyły się ubezpieczenia OC pokrywające szkody osobowe lub majątkowe wyrządzone przez pupila, na przykład psa należącego do jednej z niebezpiecznych ras. Jednak największą popularność zyskały polisy pokrywające koszty leczenia zwierzaka, a także ubezpieczenia na wypadek utraty (śmierci) psa lub kota. W liczbie zawartych umów ubezpieczeniowych spośród krajów europejskich przodują Wielka Brytania i Szwecja. W Stanach Zjednoczonych poza psem czy kotem można ubezpieczyć również zwierzęta egzotyczne (np. węże) i ptaki oraz rozszerzyć ubezpieczenie o dodatkowe świadczenia, obejmujące na przykład koszt szczepień czy opieki podczas nieobecności opiekuna.


Jak to jest w Polsce?



Jeszcze niedawno można było u nas ubezpieczyć tylko zwierzęta hodowlane i trzodę chlewną. Ubezpieczano wyłącznie zwierzęta użytkowe, natomiast domowi pupile nie mogli liczyć na taką opiekę. Wraz z powolną zmianą mentalności i stosunku do zwierząt towarzystwa ubezpieczeniowe dostrzegły, że koty, psy lub inne zwierzątka domowe są dla swoich właścicieli bardzo ważne i traktowane jak członkowie rodziny, a wtedy zaczęły wprowadzać do swej oferty także polisy ubezpieczeniowe dla domowych futrzaków.



Obecnie polisy dla zwierząt domowych można zawrzeć w większości dużych towarzystw ubezpieczeniowych. Ich oferty są zróżnicowane; dają na przykład możliwość podczas wykupu innego ubezpieczenia ubezpieczenie również zwierzęcia. Popularne jest ubezpieczanie domu czy mieszkania od nieszczęśliwych wypadków, a wtedy jeśli podczas zalania czy pożaru  szkody dozna nasz czworonóg, dostaniemy odszkodowanie także za niego. Pupil może również zostać ubezpieczony zupełnie niezależnie przez wykupienie polisy obejmującej koszty jego leczenia czy na wypadek zniszczenia przez niego mienia. Klientem może zostać zarówno indywidualna osoba, która chce ubezpieczyć ukochanego dachowca, jak i hodowca, który jest odpowiedzialny za kilka lub kilkanaście rasowych piękności.



Po co ubezpieczać?



Odpowiedź jest prosta: ponieważ w życiu zdarzają się nieprzewidziane sytuacje. Nawet zadbany kot może zachorować czy ulec wypadkowi, spaść z wydawałoby się dobrze zabezpieczonego balkonu (to bardzo sprytne zwierzęta) czy wyrządzić szkody w mieszkaniu sąsiadów.



Mało prawdopodobne? Kilka lat temu kotka autorki wymknęła się przez uchylone drzwi na klatkę schodową i wykorzystując moment nieuwagi sąsiadki, która akurat wychodziła z mieszkania, wpadła niezauważona do jej domu. Kilka dni szukania kotki kosztowało nas wiele nerwów, aż okazało się że przebywa w mieszkaniu piętro niżej. Zanim sąsiadka zorientowała się, że ma lokatora, kotka zdążyła wyrządzić spore szkody: obgryzła kwiaty i zniszczyła sofę, którą traktowała jako kuwetę. W takich okolicznościach sprawdza się ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej, pokrywające koszty szkód spowodowanych przez zwierzaka.



A jeśli kot zachoruje? Ubezpieczenie oczywiście go przed tym nie uchroni, ale wykupienie polisy pozwoli pokryć wysokie nieraz koszty leczenia, zakup niezbędnych leków czy pobyt w klinice. Zadaniem polisy jest ochrona portfela opiekuna, bo dzięki ubezpieczeniu można otrzymać zwrot poniesionych kosztów. To rozwiązanie przydaje się w trudnych momentach, kiedy zdarzy się nieszczęśliwy wypadek lub nagła choroba. Żaden opiekun nie chciałby znaleźć się wtedy w sytuacji, kiedy nie stać go na leczenie ukochanego futrzaka.




20 komentarzy:

  1. Mysle ze w przypadku ubezpieczen kazdy musi sam sobie to dokladnie przeliczyc. Ubezpieczenia maja to do siebie ze lubia sie w wyjatkach. Czyli nie wszystko obejmuja, czesto nie pokrywaja kosztow do okreslonej kwoty. Dlatego trudno tak po prostu opowiedziec sie za lub przeciw. Trzeba liczyc i szacowac...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie się zapoznać i czytać to co napisane małymi literkami :)

      Usuń
  2. Są plusy i minusy takiego ubezpieczenia. Ciekawa jestem ile to kosztuje. Bo jeśli są to duże sumy to nie wiem czy jest sens ubezpieczać np kotka. Muszę poczytać sobie w internecie o kosztach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie - ważna jest suma bo jak się ma np. 4 koty i psa tak ja Ja to już gorzej :)

      Usuń
  3. Zgadzam się z przedmówczynią :) Każdy musi sobie to sam przekalkulować. Jednak fajnie, że jest taka możliwość :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To bardzo indywidualna sprawa. My zastanawiamy się np nad chipami dla kotów, tak na wszelki..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chip to bardzo dobry pomysł szczególnie dla wychodzących kotów :)

      Usuń
  5. u nas na wsi nawet ludzie nie są ubezpieczeni wszyscy a dopiero pupile... chyba nas jeszcze nie stać na takie wydatki - może się mylę???

    ciekawy temat
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ubezpieczenie wcale nie jest takie drogie dla ludzi - każdy powinien ubezpieczyć np. mieszkanie. Od powodzi ,pożaru

      Usuń
  6. Piszesz o dwoch roznych ubezpieczeniach, jedno od szkod wyrzadzonych przez zwierze, a drugie to ubezpieczenie zdrowotne.
    To pierwsze jest u nas obowiazkowe dla psow, dla kotow nie.
    Zdrowotne sie praktycznie nie oplaca, skladki sa szalenie wysokie. Wprawdzie leczenie tez kosztuje majatek, ale nie kazdy pies choruje. Skorka nie warta wyprawki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja myślałam poważnie nad ubezpieczeniem na początku, kiedy Baxterek do nas przybył. Teraz mam zniżkę 10% na pakiety ubezpieczeniowe i myślę nad tym coraz częściej. Uważam, że to wcale nie fanaberia. Oczywiście najlepiej byłoby, żeby z tego ubezpieczenia nie korzystać, a zwierzak był zawsze zdrowy, bo cierpienia naszego pupila z powodu choroby polisa nie złagodzi.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak kogoś stać to warto :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. W uk opieka weterynaryjna jest dość kosztowna i zapewne stąd te ubezpieczenia są tak popularne.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie zastanawiałam się nigdy nad ubezpieczaniem zwierzaka, ale po tym poście widzę, że warto. Moja suczka jest bardzo zabawowa i żywa, czasami do tego stopnia, że wyrządza pewne szkody. Na przestrzeni roku likwidacja tych szkód często dochodzi nawet do ceny kilku tysięcy złotych, co zdecydowanie jest kłopotliwe. Na szczęście na razie większych kłopotów zdrowotnych było, ale może lepiej dmuchać na zimne. Muszę przejrzeć oferty towarzystw ubezpieczeniowych.

    OdpowiedzUsuń
  11. kazdy sam musi to przemyslec :-)))
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Poszukaj mojego komentarza, znow go nie ma, a nie moglam wczesniej sprawdzic, bo weryfikujesz. :(((

    OdpowiedzUsuń