środa, 28 sierpnia 2013

Rudzik , Rudinek , Rudi

 

Rok temu zabrałam go z ulicy . W pażdzierniku minie rok od kiedy jest u mnie. Ale urodził się w lipcu to ma już 1 rok . Pamiętam jak codziennie zaglądałam do niego i przynosiłam mu jedzenie. I rozmyślałam jak by to było jakbym go wzięła do domu. Wszyscy by mówili - zwariowałaś ? czwarty kot i pies ? Ja tez bym tak myślała. Całe życie miałam zawsze 2 koty bo jeden to jest smutny a dwa to jest towarzystwo.


 

Ale jak zaczęło robić się zimno - po prostu nie mogłam - musiałam go zabrać. Nie było to wcale takie proste bo uciekał i tak się ganialiśmy przez parę dni.


 

W końcu wzięłam się na sposób. Poszłam po saszetkę i nie wyłożyłam do miski tylko trząchałam saszetką żeby usłyszał , zbliżał się coraz bardziej a Ja udawałam że otwieram saszetkę wtedy podszedł całkiem blisko i złapałam go i pobiegłam z nim do domu.


 

Oczywiście tak szybko się nie oswoił. Bał się zaufać. Ciągle siedział w kącie , ale to minęło.


 

Bardzo mnie pokochał i Ja jego. Chodzi za mną , ciągle się chce przytulać - wybrał mnie. Do innych osób podchodzi niechętnie. Jego kumplem jest Cebula - wszystkiego się od niego nauczył. Nie bardzo mi to w smak bo Cebula to łobuz i niszczyciel ha ha .


                           

                    Wszystkiego Najlepszego Rudziku :))))))))



36 komentarzy:

  1. Mój sąsiad ma identycznego kota i muszę przyznać iż jest on moim (kot) częstym gościem bo sąsiada często w domu nie ma; D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha - to tak jakbyś też kota miała :)

      Usuń
  2. piękna historia :) masz prawdziwego przyjaciela :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kocham wszystkie moje zwierzęta , ale Rudzik jest dla mnie bardzo ważny :)

      Usuń
  3. Jaki śliczny Rudzik! Przypomina mi mojego rudzielca, i też urodzony w lipcu:)Rudzik ma wielkie szczęście że trafił do Ciebie. Pozdrowienia i głaski dla wszystkich zwierzaków :)

    Wszystkiego najlepszego Rudzik :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rudzik dziękuje za życzenia :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Rudziku, wszystkiego najlepszego z okazji zbliżającej się rocznicy! Miałeś szczęście chłopie!:)))
    A Ty Grażynko, błagam, nie wypuszczaj go tak na parapet bez zabezpieczenia, bo nie moge na to patrzeć ze ze strachu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pilnuję go - jak wychodzę to zamykam okno. Jak jest otwarty balkon też pilnuje. Ach ta kasa - ostatnio jakoś mam dużo wydatków i ciągle jej brak , ale przyrzekam że w nastepne lato bedzie wszystko już zabezpieczone - to dla mnie ważne bo mam nauczkę po Cebuli - na szczęście wszystko się dobrze skończyło :)

      Usuń
  5. sliczniutki, wszystkiego najlepszego, zawsze pelnej miski i duzo cieppla i 100 lat!

    OdpowiedzUsuń
  6. Masz wielkie i dobre serduszko. Rudzik przepiękny :)Miał chłopak szczęście, że Cie spotkał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak - Jemu się udało , ale jest ich dużo niestety nie każdy może pomóc :)

      Usuń
  7. Dreszczy dostaje, kiedy widze Rudzika na tych wysokosciach bez zabezpieczenia, zaraz mam przed oczami Miecke, ktora poszybowala lotem koszacym z drugiego pietra na dol, bo poslizgnela sie na aluminiowym parapecie. Tu w domu nie mam zabezpieczenia siatkowego, bo to parter.
    Najlepszego, rudy szczesciarzu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam - zrobiłam zdjęcia i zaraz go wziełam , ale zabezpieczę w przyszłym roku :)
      Dziękujemy za życzenia :)

      Usuń
  8. Wszystkiego najlepszego dla pięknego rudzielca :-)
    Ma przepiękne oczy o takim nietypowym kolorze,
    jak brytyjczyki i nosek taki inny...
    To nie jest mieszaniec po rasowych ?
    Mieszańce zawsze taki ładne wychodzą :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy za życzenia :)
      Nie chyba nie jest :)

      Usuń
  9. Wszystkiego najlepszego Rudziku :-)
    Piękny jest :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Widzę, że nie tylko ze mnie jest kociara :D
    Przepiękny ten kot! Cuuudo! : )
    Mam w domu dwa kocurki i pieska : )
    Szczęściarz z niego, że znalazł dom : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O !! w naszej blogosferze jest kociar dużo :) Ja mam 4 i psa.
      Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny :)

      Usuń
  11. U nas też w październiku minie rok jak rudy Wituś jest w domu! Chodzi za mną krok w krok...chociaż to moja mama go karmi, to pokochał najbardziej mnie. Był chory i spędził w moim pokoju trzy tygodnie kwarantanny...to chyba nas tak zbliżyło! Twój Rudzik jest prześliczny. Wszystkiego najlepszego Rudziczku!!!! ;) Fajnie, że znalazł taki wspaniały, kochający dom!

    OdpowiedzUsuń
  12. Najlepsze życzenia dla Ciebie Rudasku, dla Twoich futrzastych kumpli i Pańci o wielkim sercu. Ściskam Was mocno :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy za życzenia a Ciebie serdecznie pozdrawiamy :)

      Usuń
  13. Cudowna historia :) miał szczęście Rudzik, że mu pomogłaś. Teraz więc kocha Cię mocno!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie też tak pomyślałam :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  14. To prawie rówieśnik Mikeszka i też trudne początki ;)
    100 lat , szczęścia i zdrówka dla Rudzika :-))

    OdpowiedzUsuń
  15. Wszystkiego najlepszego kotusiu! :)
    Jaki on kochany! :D :D :D
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak - fajny z niego kociak i bardzo kochany :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  16. Nie wiem czy wiesz, że zabezpieczenie balkonu wcale nie musi być drogie. Jeśli się wynajmuje ekipę, to owszem, ale ja np. sama zabezpieczałam balkon w poprzednim mieszkaniu, zupełnie sama, bez niczyjej pomocy, a balkon nie był łatwy, bo poddasze, częściowo skośny... Za materiały zapłaciłam w sumie ok 50 zł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem że materiały są tanie - patrzyłam na allegro. Ale Ja mam wystający balkon niestety nie umiałabym tego zrobić. Co innego logia wtedy nie byłoby problemu :)

      Usuń
  17. piękna historia :) czytając wyobraziłam sobie jak go capnęłaś i biegiem do domu ;P wyrósł na cudownego kocurka :) zastanawiam się czy możesz mi doradzic jak wykryć kiedy nadejdzie pora na kastrację? wiem że około 8/9 miesiaca ale czy hm... dowiem się tego dopiero po zbyt intensywnym zapaszku ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej nie czekać na zapaszek. Bo jak Ci naznaczy dom tym zapachem nie dasz rady tego zmyć i brzydki zapach zostanie. Wiem to bo ja tak czekałam . Zapach pozostał mimo mojego czyszczenia - weszło w podłogę na amen.Na szczęście mieszkam już w innym miejscu.

      Usuń