Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jemioła. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jemioła. Pokaż wszystkie posty

środa, 26 grudnia 2012

A było tak pięknie ....



Cudny biały śnieg to już u nas tylko wspomnienie.
Teraz wszystko płynie , jest ślisko , okropnie.
Dzisiaj tylko krótkie spacerki. Maciek się zgodził - chociaż z ociąganiem bo Jemu żadna pogoda nie jest straszna. Zawsze świetnie się bawi. To bardzo pogodny i wesoły pies.




Na dworze ma kumpla kota Stefana. Wita się z nim wesoło, powącha tu i tam , stuknie Go nosem i leci dalej.




Na pustym placu zostały jeszcze dwa kociaki - bracia mojego Rudzika - niestety nikt ich nie wziął do domu , ale mają jedzenie i ocieplona budę i wszyscy z naszej małej uliczki codziennie przynoszą im jedzenie. To dwie grubiutkie kulki.




A Jak mówię Maćkowi - Idziemy do kiciusiów to pędzi na placyk zobaczyć co tam ciekawego u kotów. Mam mądrego i kochanego psiaka - nigdy im krzywdy nie chciał zrobić - raczej chce się bawić - a koty już się do niego przyzwyczaiły.




A jeśli chodzi o Święta ...... jest trochę nudno - w telewizji nic ciekawego jak zwykle te same filmy. Jak zwykle za dużo jedzenia ...... leniuchujemy.






poniedziałek, 17 grudnia 2012

Kot i Święta

 
 
 
 
Święta to czas wyjątkowy nie tylko dla nas, ale i dla naszych czworonożnych towarzyszy. I nie mam tu bynajmniej na myśli mówienia ludzkim głosem, ale sprawy znacznie bardziej przyziemne…

W ferworze walki ze świątecznymi porządkami, gotowaniem 12 potraw, pakowaniem prezentów, ozdabianiem domu i strojeniem choinki oraz wreszcie podczas celebrowaniem świąt, łatwo zapomnieć o naszych pupilach i o tym jak one czują się w tym szczególnym czasie. Korzystając, wiec z tego, że do świąt nadal zostało kilka dobrych dni zachęcam Was do zatrzymania się i spojrzenia na święta Bożego Narodzenia oczami … kota…

Jak wiadomo koty nie przepadają za zmianami. Zwykło się mówić, że kot wyznaje zasadę, że co go nie zabiło wczoraj, przedwczoraj i w zeszłym tygodniu nie zabije i dziś, co do reszty nie wiadomo, lepiej więc na wszelki wypadek trzymać się z daleka... Rzeczywiście koty, aby czuć się bezpiecznie, potrzebują stabilnego środowiska, w którym nie zmienia się zbyt wiele rzeczy na raz. Nowe pudełko czy zabawka są oczywiście zawsze mile widziane gorzej jednak gdy w domu nagle wyrasta kolorowe drzewo, domownicy zamiast zająć się kotem krzątają się bez ładu i składu a wreszcie w drzwiach zjawia się kilkanaście nowych osób, które koniecznie chcą przytulić kotka… Na osłodę pozostaje jedynie radość zrzucania bombek na podłogę, wspinania się na choinkę i podgryzania nowych roślinek, które wyrosły na stole… No i jeszcze korzystając z ogólnego zamieszania można zawsze spróbować zapolować na jakiś pyszny kąsek z blatu kuchennego…