Cudny biały śnieg to już u nas tylko wspomnienie.
Teraz wszystko płynie , jest ślisko , okropnie.
Dzisiaj tylko krótkie spacerki. Maciek się zgodził - chociaż z ociąganiem bo Jemu żadna pogoda nie jest straszna. Zawsze świetnie się bawi. To bardzo pogodny i wesoły pies.
Na dworze ma kumpla kota Stefana. Wita się z nim wesoło, powącha tu i tam , stuknie Go nosem i leci dalej.
Na pustym placu zostały jeszcze dwa kociaki - bracia mojego Rudzika - niestety nikt ich nie wziął do domu , ale mają jedzenie i ocieplona budę i wszyscy z naszej małej uliczki codziennie przynoszą im jedzenie. To dwie grubiutkie kulki.
A Jak mówię Maćkowi - Idziemy do kiciusiów to pędzi na placyk zobaczyć co tam ciekawego u kotów. Mam mądrego i kochanego psiaka - nigdy im krzywdy nie chciał zrobić - raczej chce się bawić - a koty już się do niego przyzwyczaiły.
A jeśli chodzi o Święta ...... jest trochę nudno - w telewizji nic ciekawego jak zwykle te same filmy. Jak zwykle za dużo jedzenia ...... leniuchujemy.






