wtorek, 8 maja 2012

Kot Kubuś z biblioteki

  

W styczniu w "Gazecie Wyborczej" pojawił się cykl artykułów, który rozsławił Kubusia - kota rezydującego w filii nr 3 Miejskiej Biblioteki Publicznej w Tychach. Jak Kubuś tam trafił? Jesienią 2003 roku jeden z czytelników przyniósł maleńkiego, trzęsącego się z zimna kotka, którego znalazł pod drzwiami biblioteki. Panie bibliotekarki troskliwie się nim zajęły i zaczęły szukać mu domu. Ponieważ nikt nie odpowiedział na nich apel, w końcu postanowiły, że kot zostanie w bibliotece.
Kubuś okazał się stworzony do roli kota bibliotecznego. Witał się z czytelnikami, pozwalał się głaskać, spacerował między półkami. Dzięki niemu w bibliotece zrobiło się pogodniej, sympatyczniej, ludzie zaczęli tu częściej zaglądać, robić kotu zdjęcia, czytać na miejscu książki i czasopisma - z Kubusiem na kolanach oczywiście.
Pod koniec ubiegłego roku ktoś przysłał do dyrektor miejskiej biblioteki maila. Osoba podpisująca się jako "Czytelniczka" poskarżyła się, ze cierpi na alergię, a każda wizyta w bibliotece jest teraz dla niej niebezpieczna ze względu na obecność kota. Zagroziła, że jeśli jej stan zdrowia się pogorszy, pozwie bibliotekę do sądu i zażąda odszkodowania. Pani dyrektor poważnie potraktowała list i po konsultacjach z radcą prawnym oraz pracownikiem bhp i -mimo protestów bibliotekarek i czytelników - nakazała usunięcie kota z biblioteki. Kubusia zabrała do siebie jedna z bibliotekarek, ale kot nie czuł się dobrze w nowym domu, tęsknił, nie chciał jeść ani pić.
Decyzja dyrektor biblioteki wywołała prawdziwą burzę. Czytelnicy zaczęli walczyć o to, aby Kubuś wrócił tam, gdzie był szczęśliwy i gdzie przynosił radość innym. Zbierali podpisy pod petycją, zainteresowali sprawą media. O Kubusiu pisały gazety, mówiła o nim telewizja. No i udało się! Okazało się, że prezydent Tychów nie ma nic przeciwko temu, aby Kubuś mieszkał w miejskiej bibliotece, a państwowy powiatowy inspektor sanitarny w Tychach zapewnił, że jest to zgodne z przepisami. 9 stycznia Kubuś wrócił do swoich przyjaciół i ukochanych miejsc. Jak to dobrze, że zwyciężyła miłość do zwierząt i zdrowy rozsądek.

oprac: mau


28 komentarzy:

  1. Cudne, aż mi się łezka zakręciła:) Zdjecia suuuper.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepiękna opowieść - znalazłam trochę takich ciekawych artykułów także zapraszam jutro na następny-pozdrawiam :))

      Usuń
    2. Pewnie, że zajrzę.

      Usuń
  2. Wspaniale :-)
    Dobrze ,że Kubuś wrócił...
    Co za nieżyczliwa osoba...

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas w Łodzi na Polesiu też jest biblioteka pod kotem, z kotem w roli głównej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fajnie - uważam że kot bardzo pasuje do książek do takiego wnętrza

      Usuń
  4. Kubuś jest niesamowity, a coraz więcej bibliotek przygarnia koty :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fajnie - one bardzo tam pasują

      Usuń
  5. Cieszę się, że kiciuś mógł zostać, tam, gdzie mu dobrze!
    Szkoda, że w Krakowie nie ma biblioteki z kotem. Wtedy, pomimo, że za tym miejscem nie przepadam, odwiedzałabym je naprawdę często! :D Może i książek bym więcej czytała :D :D :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna historia, oby więcej takich;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie - historia z dobrym zakończeniem

      Usuń
  7. Ai...Ai....Ai....
    Que FOFURA meu amiguinho lendo e nessas fotos. AMEI!
    Muito lindo. Parabéns. Ele é um fofo mesmo.
    Legal que gostou da idéia da homenagem aos amiguinhos em meu bloguinho.
    fico feliz.
    Tenha uma ótima tarde.
    Aus 1000 e Beijos 1000 com carinho das amigas do Brasil...

    KIPPY & LILLY

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obrigado e melhores cumprimentos e desejo-lhe um bom dia para você e seu cão

      Usuń
  8. Nie lubie takich historii bo mi sie plakac chce ..

    OdpowiedzUsuń
  9. Słyszałam o tej historii, jeszcze kiedy nie było jej szcześliwego zakończenia. Na szczęście Kubuś wrócił :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze że dobrze się skończyło :))

      Usuń
  10. Cieszę się, że ta historia miała szczęśliwe zakończenie!
    Mam nadzieję, że Kubuś jest bardzo szczęśliwy w bibliotece.
    Uściski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Własnie - wszystko skończyło się szczęśliwie - pozdrawiam :))

      Usuń
  11. Die Fotos sind sehr schön. Katzen scheinen Papier zu lieben. Rambo liegt auch gern auf Zeitschriften.
    Liebe Grüße von Emma und Lotte

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja - Bilder sind schön - ich grüße und einen schönen Tag :))

      Usuń
  12. Niektórym ludziom nigdy się nie dogodzi, dobrze, że Kubuś mógł wrócić do swojej biblioteki, do domu :)
    Bardzo wzruszają mnie takie historie!
    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
  13. Bist Du Autorin von allen Bildern auf Deinem Blog? :)
    (heute erlaube ich mir auf Deutsch zu schreiben :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nicht alle - nur meine Tiere - einige sind zum Beispiel mit Facebook

      Usuń