wtorek, 22 stycznia 2013

Zwierzolubni





Trochę póżno , ale zgłosiłam moje zwierzaki do rodziny Zwierzolubnych.
Pozazdrościłam że jest to taka wielgaśna rodzina a Ja tak się długo ociągam żeby wstąpić.
Na pomysł ten wpadła Anka Wrocławianka
http://www.zamoimidrzwiami.blogspot.com
Pewnie już wszyscy znają ten blog - a jeśli nie to serdecznie zapraszam - bardzo ciekawy.







Strasznie podoba mi się logo które zaprojektował Tawerna Koci Pazur http://www.baldricksclaw.blogspot.com










Teraz przedstawię wszystkim moje zwierzęta


Tusia - kicia.




Pierwsza przyszła do mojego domu.
Marzyłam o takim kocie. Brytyjka z papierami( jak znajomy pojechał ze mną po kotkę - był w szoku że tyle kosztuje - zapytał czy jest na nią gwarancja ? hahahaha i z kolei ta Pani była w szoku)
Okazała się mało kontaktowa. Da się pogłaskać 3-4 razy na dzień. Księżniczka. Można Ją podziwiać ale z daleka.


Marcyś - kotek





Persik kupiony od Pani z telewizji( nie napiszę od kogo - wstyd) Biedny kotek - zaniedbany,zastraszony,cały w kołtunach.
Gdy się przestał bać - tak mnie pokochał że na krok mnie nie odstępował - nawet jak czytałam wskakiwał mi na plecy i zasypiał a mnie było ciężko ale znosiłam to dzielnie. Taki kochany został do dziś.


Maciek - pies





York średni z klapniętymi uszami ( podobno gorsza kategoria - hahaha)
Kupiła sobie moja córka ktora nie przepada za zwierzętami - odradzałam jej bo wiedziałam co będzie.Nie posłuchała. Po miesiącu przywiozła go do mnie i zostawiła . Byłam wściekła - dwa koty i pies ? Teraz kocham go ponad życie.


Cebula - kot






Dachowiec - przyniesiony przez drugą córkę - odwrotnie do pierwszej miłośniczkę zwierząt ( Mamo ... tak mi go szkoda - ( Ja) Jezu .. jeszcze jeden ?) Kochany rozrabiaka  - bardzo fotogeniczny.


Rudzik - kot







Mały kotek - urodził się obok mojego domu. Nie mogłam się oprzeć i wziełam go do domu. Jeszcze się poznajemy ale już wiadomo że będzie to wielka miłość.



Wcześniej były w moim domu jeszcze inne koty. Niestety już odeszły za Tęczowy most.




20 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Właśnie i nigdy nie wiadomo czy się nie powiększy ?

      Usuń
  2. Piękną i przekochaną ekipę masz :-)
    Witajcie w klubie :-))

    OdpowiedzUsuń
  3. Super, że się zapisałaś! Witam Cię serdecznie. Wpiszę Cię wieczorem, ale możesz brać udział w konkursiku o 18.00 :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wreszcie mam okazję poznać Twoich domowników w całości ...:-)
    Fajnie ,że napisałaś taki wpis .

    OdpowiedzUsuń
  5. Super, że dołączyłaś! :D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. ja nie znałam chętnie zaglądnę tam:)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. No wiesz, Retro, żeby się tak długo ociągać z takimi cudeńkami! Ale, wiadomo, lepiej późno niż wcale. :)
    Szczególnie Tusia mnie ujęła, bo mi się natychmiast mój Blusik przypomniał, który już od lat po niebieskich łąkach hasa. Nie miał papierów, urodził się z nieformalnego związku mojej czarno-białej dachówki Koty, która zadała się chyba z jakimś cudakiem, bo oprócz niebieskiego egzemplarza w miocie była jeszcze kotka wypisz wymaluj majkunowata.

    Pozdro. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tuśka bardzo jest ładnym kotem , ale do zabawy i miziania mam inne bo ona jakoś tego nie lubi :)

      Usuń
  8. Gromadka na medal :)
    Podobnie jak u mnie cztery koty i jeden pies :)))
    Pozdrowienia dla wszystkich! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lepiej późno dołączyć do spisu niz wcale ;))
    Wspaniałą masz zwierzęcą rodzinkę:))

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękny ten Twój zwierzyniec! I fajnie, że taka gromadka :-) Teraz sobie nie wyobrażam, jak można mieć tylko jedno zwierzątko w domu!
    W każdej gromadzie musi być jakaś księżniczka ;-) U nas księżniczką mianowała się Masza :-)
    Pozdrawiam! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje - Ja też już sobie nie wyobrażam mieć tylko jednego zwierzaka :)

      Usuń