sobota, 22 marca 2014

Mam pytanie c.d






A co maja zrobić Ci ktorych nie stać na takie karmy . Mają zrezygnować z trzymania zwierząt w domu ? Oddać do schroniska ? Te wszystkie wspaniałe starsze panie przeważnie nie mają pieniędzy i karmią tym co mają i cieszą się że wogóle mają co dać i bardzo KOCHAJĄ - one na pewno nie czytają składu . Wiele takich zwierząt dożywa póżnej starości.


A co powiecie tym dziewczynom na Facebooku które są w ciężkiej sytuacji ( znam parę takich) i dostają od firm albo prywatnych ludzi karmy które są różne jedne lepsze inne gorsze .


Znam jedną kobietkę z Facebooka która jest chora , ciągle była na zwolnieniach - w końcu wywalili Ją z pracy. Ma 2 psy i kota. Jeden jest stary i się rozchorował a ona bez kasy. Ponieważ jest utalentowana robi różne fajne rzeczy na szydełku i próbuje sprzedawać , ale dużo ich nie sprzedaje. Ostatnio dostała od prywatnej osoby 10 kg karmy byle jakiej firmy - skakała do sufitu z radości i nie przejmowała się jakimś składem. Może chcecie pomóc ?? wejdzcie   TU   zbliżają sie Święta możecie kupić kurczaka robionego na szydełku. Dziewczyna mieszka we Wrocławiu.


Bardzo dużo jest takich ludzi - może nawet więcej niż tych ktorych stać na wspaniałą karmę ze świetnym składem. Kochają swoje zwierzęta.


Pewnie wiele z was pomyśli - Jak cie nie stać - nie bierz.








                           Maty wodoodporne dla kotów i psów - POLECAM





Maty wodoodporne są niezbędne wszędzie tam gdzie woda, błoto i zabrudzenia to codzienność. Mogą być stosowane pod miską z wodą i jedzeniem kota, pod kuwetą kota. Przydadzą się w podróży jako mata do samochodu lub do transportera dla kota. Są niezwykle miękkie i aksamitnie delikatne, mogą być więc używane jako przytulne miejsce odpoczynku Twojego pupila.



Maty wodoodporne wykonane są w zaawansowanej technologii mikrowłókien, dzięki czemu woda, błoto i zabrudzenia są natychmiast wchłaniane. W rezultacie mata wchłania całą wodę, wilgoć, błoto i brud z Twojego zwierzaka, a podłoga, fotel, kanapa czy inna powierzchnia pozostanie sucha i czysta. Wykonane z bardzo chłonnego materiału, który działa jak gąbka, ale nie przepuszcza wody czy błota na zewnątrz;



Wchłaniają do 7 razy więcej wody i błota niż masa własna maty;


  • Posadzki i inne powierzchnie pozostają czyste i suche;
  • Schną 5 razy szybciej niż zwykłe maty czy wycieraczki;  
  • Są bezpieczne w użytkowaniu, posiadają podkład antypoślizgowy;
  • Są łatwe do prania i suszenia;


  • Mata wodoodporna to najpopularniejszych z produktów Dog Gone Smart, bardzo doceniany także przez posiadaczy domów z ogródkiem i rodziców małych dzieci. Maty mogą być wykorzystane w Twoim domu jako wycieraczka w przedpokoju, dywanik do łazienki, mata przy wejściu z garażu czy piwnicy do domu. Więcej TU - TU





    28 komentarzy:

    1. Najważniejsza jest miłość. W końcu zwierzęta tego potrzebują. Przecież lepiej jest psu czy kotu u kogoś nawet biednego niż w schronisku czy na ulicy. Warto więc pomagać takim ludziom np. kupić karmę itp. A co do składu. Lepsza byle jaka karma niż żadna. Gdy do nas kiedyś przychodził bezdomny kot karmiliśmy go najtańszymi mielonkami. Wszystko było zjedzone...
      pozdrawiam

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. No własnie - najważniejsza jest miłość. Podobają nam się różne wzruszające zdjęcia np bezdomnego z psem lub kotem - myślimy - Och jakie to piękne , jakie wzruszajace i nie myslimy o tym czym karmi tego kota i czy dobry jest skład.

        Usuń
    2. Co można robić ?
      Sterylizować, sterylizowaać, sterylizować na maksa....
      Poczytaj forum miau...jak będzie już czynne.

      A na razie karmić tym co jest...
      Ludzie też jedzą to co jest w marketach...

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. No własnie - Jak ludzie mogą jeść byle co bo ich nie stać to i kot może - najważniejsze żeby kochać wtedy dużo można znieść :)

        Usuń
    3. Lepsza tania karma niż głód. Nie przesadzajmy , ludzie też np jedza parowki, jakies mielonki i inne bo musza, bo tylko na takie ich stać .Najwazniejszy pełny brzuch.

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Masz racje - chyba niektórzy przesadzają a przesadzaja przeważnie Ci których stać na drogie karmy .

        Usuń
    4. Czy ubodzy ludzie nie powinni miec takze dzieci? Bo nie sa w stanie zapewnic im drugiego sniadania do szkoly, codziennej porcji miesa na obiad i wczasow w Egipcie?
      "Jak cie nie stać - nie bierz." - to mozna stosowac w Niemczech, gdzie zwierze domowe naprawde jest luksusem, ale jednoczesnie na ulicach nie ma tych hord bezdomkow, a schroniska dysponuja wolnymi miejscami. Bo dla kota/psa w Polsce kazdy, chocby najbiedniejszy dom i micha pelna kartofli zamiast miesa, zawsze jest lepszym rozwiazaniem od glodu na ulicy. Ot i cala prawda na temat skladu karmy dla zwierzat.

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. No własnie - marzę o tym żeby u nas kiedyś tak było jak w Niemczech - wtedy sobie pogadamy o składzie karm :) a na razie niech każdy kupuje na co go stać. Czytałam wczoraj dużo artykułów o karmach dla zwierząt - różni profesorowie podają tylko te najdroższe i mają w nosie że nie każdy może kupić. Takie rady mam w nosie .

        Usuń
    5. To jest już ostatni mój wpis na temat zdrowego żywienia zwierząt. Każdy jest odpowiedzialny za siebie i swojego podopiecznego. Zadałaś wczoraj pytanie, uzyskałaś odpowiedź.
      Z treści Twojego posta wywnioskowałam, że wszyscy, którzy patrzą na składy karm i karmią swoje zwierzęta zdrowo są nieczułymi osobami, które kota posiadają jedynie z próżności i nie są czuli na krzywdę innych.
      Piszesz, że karmy o których mówimy są drogie. Porównałam ceny karm, które testujesz i polecasz z ceną karmy, którą ja podaję swojemu kotu. I te, które polecasz wcale do tanich nie należą. Więc o co cały ten dzisiejszy krzyk?
      Alsa karma polecana niedawno przez Ciebie: 1,5 kg - 62, 90 - moja karma, kupiona ostatnio w świetnej promocji - 52 zł za 2 kg, bez promocji 69 zł za 2 kg; Happy Cat -skład nieznany (brak na stronie www sklepu) 1,8 kg - 47 zł , ostatnia polecana przez Ciebie - Go Care Royal - 2 kg - 48 zł. Więc jeśli zrobimy sobie zapas lepszej karmy, kupując np. w promocji ( a promocje są dość często) to cenowo karmy plasują się na tym samym poziomie, jakościowo już nie.
      Celowo nie pisze nazwy karmy, bo nie o reklamę tu chodzi.
      I jeśli już miałabym kupić karmę tańszą, to wolałabym zwierzakowi gotować. Tak właśnie robiłam z moim poprzednim psem - kupowałam mięso z kurczaka, marchewkę i ryż. I gotowałam. O ile zdrowiej, a na pewno nie drożej.
      I tak, jeśli nie byłoby mnie stać na zwierzę, świadomie nie kupiłabym i nie przygarnęła. Bo kupić, czy przygarnąć nie jest sztuką. Bo co jeśli taki zwierzak zachoruje, a mnie nie będzie stać na jego leczenie?
      I tak, wolę kupić lepszą karmę, bo wiem, że zapewni ona mojemu zwierzakowi zdrowie, oszczędzi bólu i stresu związanego z potencjalnymi chorobami wywołanymi złym żywieniem. Bardzo chciałabym mieć drugiego kota, ale świadomie w tym momencie nie podejmę się dokocenia.
      I podobnie jak Wy uważam, że bez miłości nie ma szczęścia. Zwierzę, które dzieli życie z człowiekiem potrzebuje jej przede wszystkim.
      Taki jest mój punkt widzenia, a dla swojego zwierzaka jestem zdolna do poświęceń dla jego dobra, bo to mieści się w mojej definicji miłości.

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. A Ja jestem zdania takiego jak Pantera że choćby najbiedniejszy dom z gorszą karmą jest lepszy niż kot mieszkający na ulicy czy w schronisku.

        Ale jeszcze jedno - odnośnie testowania - dostałam już parę maili od osób które prowadzą bloga z zapytanie co zrobić żeby testować produkty - jedna osoba nawet wypowiedziała się w moim poście że karmi tylko najlepszymi karmami. Chętnie potestuje na kocie gorsze karmy a pisze w poście że takich karm by nie kupiła. Jakieś zakłamanie. Dziwni są ludzie.

        Usuń
      2. Niestety z hipokryzją można spotkać się coraz częściej. Nie rozumiem, czemu miałoby służyć testowanie tych, według niej, gorszych karm?

        Usuń
      3. Może to wyszło z mojego zdjęcia - na którym są karmy i jak się dobrze przyjrzeć dostałam ponad 10 kg karmy.Ale trzeba wziąć pod uwagę że Ja mam 4 koty i psa. Jak bym miała tylko jednego kota pewnie dostałabym o wiele mniej.

        Usuń
    6. my mieszkamy na wsi i na wsi zazwyczaj karmią ludzie tym co mają ... i co zrobić ... ja uważam że nie tylko te ekstra karmy są dobre a inne beee ...

      OdpowiedzUsuń
    7. No właśnie - na wsi wiele osób nie myśli o specjalistycznych karmach. Ciekawa jestem jak się żyje tym zwierzętom ? Czy są zdrowe ? Czy żyją długo ? I nie myślę tu o ludziach którzy zwierzęta mają w nosie tylko o tych co je kochają.

      OdpowiedzUsuń
    8. Każdy je to na co go stać i tak samo jest z karmieniem zwierząt, karmią tym na co ich stać. Chodzi o to, żeby ludzie którzy mają pieniądze i świadomie decydują się na zwierzę, dbali o nie i dobrze karmili, nikt nie będzie wymagał od babci, która ma niewielką rentę/emeryturę, żeby karmiła kota drogą karmą. Chyba w tym jest jakaś logika.

      OdpowiedzUsuń
    9. Jeśli kogoś naprawdę nie stać na lepszą karmę, ale może zapewnić dom jakiemuś niechcianemu zwierzakowi, to niech zapewnia, byle go było stać na weterynarza, bo różnie bywa i różne choroby się przyplątują.
      Jednak te dobre karmy są najczęściej w takiej samej cenie jak przeciętne, a nawet tańsze, wystarczy dobrze się zakręcić i wcale się tych kosztów nie poczuje, dlatego nie widzę w tym problemu. Purina One kosztuje około 17zł/kg, w tej samej cenie mamy karmę kilkanaście razy lepszą (Porta 21).
      Jeśli jesteśmy w stanie zapewnić kotu wszystko, co najlepsze, to czemu by tego nie robić?

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Znam też lekarzy którzy jak widzą że ktoś nie ma pieniędzy przyjmują za darmo.
        Sterylkę też można zrobić za darmo - wystarczy wziac zaswiadczenie z Urzędu Gminy

        Usuń
    10. Myślę,że ważne jest serce i przyjażn dla zwierzaka.Też uważam,że lepsza gorsza karma i ciepły choć biedny dom niż bezdomnośc i poniewierka.W czterech ścianach ,w bezpiecznym,przyjaznym domu smakuje i suchy chleb.A bywa przecież raz lepiej-raz gorzej.Zwierzaki często przygarniane i dokarmiane są przez starszych,kiepsko sytuowanych ludzi.Czy w związku z tym nie powinni pomagać?

      OdpowiedzUsuń
    11. Ja myślę, że mimo wszystko lepiej uzbierać na lepszą karmę, niż dawać byle co.
      Taki przykład z życia: mam dwa koty, jedzą na co dzień Royala, kiedy skończyła się paczka 10kg nie zamówiłam od razu następnej. Nie miał kto przyjąć kuriera i tak zwlekłam ponad 2 tyg z kupnem nowej karmy. W tym czasie karmiłam Puriną, najtańszą, którą można dostać w biedronce. Koty wprost szalały za tą karmą, jadły jej nieograniczone ilości, dużo więcej jej schodziło, niż Royala. Zwyczajnie nie wyrabiałam z sypaniem im do misek tak szybko znikała karma, a one domagały się jeszcze i jeszcze. Jak to zobaczyłam powiedziałam koniec! Nie będą jadły karmy, która je zwyczajnie tak uzależnia. Czym prędzej kupiłam to co wcześniej i teraz już jedzą normalnie. Poza tym zawsze szukam na karmę promocji i 10kg Royala kupiłam za 158zł co daje 15,80 za kg. Niektóre karmy z supermarketu są droższe. Dlatego sądzę, że karmienie dobrą karmą to kwestia świadomości, a złą lenistwa. Bo nie każdemu chce się szukać promocji i zamawiać tak gdzie najtaniej, niektórzy też są uprzedzeni do dużych worków karmy a właściwie tylko takie opłaca się kupować jeśli chcemy oszczędzać. :)
      Każdy może karmić dobrze swoje zwierzęta, tylko potrzeba chęci. Ja jestem studentką i potrafię odłożyć kasę żeby kupić 10kg karmy i zapłacić mniej, niż kupować małe ilości za bardzo wygórowane ceny. Więc każdy jest w stanie to robić. :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Chyba czegoś nie zrozumiałaś.Trudno posądzac o lenistwo emerytkę,która ma kota lub psa i 800zł. emrytury.Nie ma komputera,zresztą i tak nie potrafiłaby się nim posłużyć, więc skąd ma wiedziec o promocjach..Ale kocha swego zwierzaka i za nic nie odda go do schroniska.Czy to jest lenistwo ,brak dobrych chęci czy coś innego?.Wiem,że trudno młodej osobie zrozumiec człowieka starszego ale nie można generalizować. Ja twierdzę z uporem,że lepszy ciepły dom z biednym przyjacielem i gorsza karmą niż bezdomność,głód,poniewierka na ulicy.

        Usuń
      2. Masz rację, że lepszy ciepły dom niż ulica. Ale popatrz teraz na starsze panie, przecież większość ma wnuki, rodzinę. Co za problem poradzić się młodszych, lub co za problem żeby córka czy nawet wnuczka w tym pomogła? A czy starsze panie nie mają komputera hm... wiele na pewno nie ma. Ale coraz częściej 'babcie' posługują się komputerami na tyle, by coś wyszukać w google i poczytać. Tak samo jest z telefonami już większość starszych pań około 80-letnich je posiada. Myślę, że nie powinniśmy robić z tych starszych osób takich zacofanych ludzi. Owszem nigdy nie dorównają nam jeśli chodzi o 'ogarnianie' technologii, ale mimo wszystko mają z nią styczność na co dzień. A jeśli są bardzo anty internetowe to przecież mogą się poradzić weterynarza. Naprawdę chcieć to móc i widzę to na przykładach wielu staruszek w otoczeniu. :)

        Usuń
    12. Ty masz 4 koty i psa, samo to że zapewniasz im wspaniały dom, ciepły kąt, zabawę, zawsze pełną miskę i swoje towarzystwo - czyni je szczęśliwymi. Co do karm - każdy karmi swoje zwierzaki jak i czym chce, ważne żeby były zdrowe i szczęśliwe. Jak ktoś zwierzaki dokarmia - tym bardziej, ważne żeby brzuszki nie były puste. Ja staram się kupować tą karmę z większą zawartością mięsa - nie wiem czy jest ona lepsza, czy nie, po prostu taniej wychodzi (przy jednym kocie), najada się i jest zdrowy. Innych karm pochłaniał więcej, zjadł i za chwilę był głodny. Jeśli zamawiam to większą ilość, wystarcza na dłużej i nie wychodzi mnie to drożej niż np. kupowałabym puszki, te najbardziej reklamowane, w sklepach. Ale też się zdarza, nie jestem tak bardzo restrykcyjna pod tym względem, bo Andrzej jest strasznie wybredny, szybko się nudzi więc zmieniam smaki, karmy, rodzaje, mieszam.

      OdpowiedzUsuń
    13. jeśli mam być szczera to dla mnie wszystkie te karmy to to samo :) ja moje futrzaki karmię raz taką raz taką i wiecie co są zdrowe pełne energii itd a jak ktoś mówi, że jak cie nie stać na drogą karmę to nie bierz zwierzaka, boziu czasem mam wrażenie, że niektórzy gdzieś mózgi zostawili .... a czasem mam wrażenie, że ludzie piszą tylko, żeby pisać czym to nie karmią....nie wierzę w to, że taką ilość osób stać na wydawanie 200-300 zł na very dobrą karmę :) pozdrawiam Dagmara

      OdpowiedzUsuń
    14. Droższe karmy, tak naprawdę wielokrotnie wychodzą taniej, zwierzęta szybciej się najadają, otrzymując potrzebne składniki niż jedząc tanie karmy, których zjadają więcej i co za tym idzie więcej wydalają. Okazuje się, że droższe karmy kupują często ludzie wcale nie zamożni, którzy kochają tak swoje zwierzątka, że wolą zaoszczedzić raczej na sobie niż na pupilu ... Z koleji często też ci, którzy narzekają, że nie mają na dobrej jakości karmę wydają podobną kwotę ja za kilo dobrej karmy codziennie na....... papierosy . Niestety, to także kwestia priorytetów..

      OdpowiedzUsuń