sobota, 4 maja 2013

Drzewko zielone - mniam




Duża przyniosła drzewko - nawet nieżle smakuje. Oczywiście Ja i Cebula uwielbiamy podgryzać , niszczyć ,przewrócić - fajnie jest jak woda się wyleje. Dlatego Duża rzadko przynosi kwiaty do domu bo mówi że to nie ma sensu. Bardzo lubi kwiaty ale cóż Nas kocha bardziej.



Marcyś i Tusia nie interesują się kwiatami .... bardzo dobrze - dla nas jest więcej.



Nawet nieżle pachną.



Cebuli na chwilę się znudziło - woli popatrzeć przez okno.



O !!!!!  tu są takie małe dwa białe kwiatki - może by tak je zjeść ? Eee nie .



Postawiła nam na podłodze - boi się że wywalimy. Maciek też lubi sobie powąchać.








Życzę Wszystkim Miłej Soboty :)))



16 komentarzy:

  1. tą bańkę i maszynę do siebie zabieram co tam w tle wylukałam:P
    a kociaki słodziaki :))

    całuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bańkę mam po babci a maszynę kupiłam na allegro - jest stara ale wygląda jak nowa i 100% działa :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Tak - lubią jak jest w domu coś nowego :)

      Usuń
  3. haha jakie kochane kociaki:))) śliczna kaneczka:) dobrego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  4. Już teraz wiem, dlaczego koty maja zielone oczy:)))))
    Pozdrawiam serdecznie!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha - jak sobie podgryzą trochę listków robią się zielone :)
      Miłego Dnia :)

      Usuń
  5. oho, moją magnolię zjadł w jedno popołudnie..;(((

    Ściskam i wzajenie miłego weekendu :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Haha, urokliwcy. Miłego weekendu również:)

    OdpowiedzUsuń
  7. smacznego kotki! :)
    pozdrawiam! miziaki! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ha, ten wpis to balsam na moją smutną duszę.Bo ja kocham kwiatki, ale kocham też mojego kotka. Niestety, kotek nie kocha kwiatków. Gryzie wszystko równo! Wyjścia były dwa: 1. pozbyć się kotka - wiadomo, nie wchodzi w rachubę.
    2. Pozbyć się kwiatków w mieszkaniu - i ten wariant został wybrany, choć z bólem.
    Spróbowałam jeszcze trzeciego sposobu, czyli kwiatków sztucznych. Erzac, cholera nie życie, ale tych nie gryzie. Stałam się od trzech lat miłośniczką sztucznych kwiatów, ha,ha....
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne zdjęcia :). Ślicznie pozują...

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale zainteresowaaaaaaaaaani no no ...:-)
    I delikatnie obchodzą się z witkami ... u mnie już by były rozniesione w pył :-)))

    OdpowiedzUsuń