środa, 3 lipca 2013

Kot czy Pies - czyli rzecz o magii nazwisk




Prawie 20 tys. Polaków nosi nazwisko Kot, a nikt nie nazywa się Pies - wynika z badań zaprezentowanych przez językoznawców, filozofów i historyków literatury podczas konferencji "Pies w kulturach świata".







Specjaliści przeanalizowali bogaty materiał źródłowy od Koranu i Biblii, przez teksty średniowieczne po podania ludowe, by nakreślić zbiorczy obraz psa w kulturze.


Uściślając, nazwisko Kot noszą w Polsce 19 902 osoby, ale nikt nie nazywa się Pies. Wg językoznawców wpływ na to miała fatalna opinia o tym czworonogu, jaka panowała w średniowieczu.





"Do XVIII wieku rzeczownik psota, pochodzący od słowa pies, oznaczał rozpustę. A na czoło w ujęciu historycznym wysuwał się zwrot: łgać jak pies. W staropolszczyźnie, jeśli ktoś kogoś oczernił, musiał wejść pod ławę i odszczekiwać" - przypominał prof. Bogdan Walczak z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.






"Na podstawie literatury, prac z zakresu historii kultury, udowodnił on, że obraz kota był pozytywny" - zaznaczyła prof. Witaszek-Samborska. Jak przekonywała, kota charakteryzują głównie: zręczność, spryt, wdzięk, niezależność, natomiast jedyna pozytywnie wartościowana cecha psa to wierność, która często jednak przeradza się w służalczość.






Dla porównania autorzy wykładu "Dlaczego 20.000 Polaków nosi nazwisko Kot, a nikt nie nazywa się Pies?" wskazali, że wśród nazwisk pochodzących od nazw zwierząt, najpopularniejsze są: Zając, Lis, Wilk, Baran, a na pierwszym miejscu plasuje się Dudek. Nazwisko to nosi ponad 50 tysięcy Polaków. 





15 komentarzy:

  1. No i to jest wlasnie zagadnienie, ktorego nie ogarniam swoim malym rozumkiem. Tak bardzo kocham psy, gotowe w obronie wlasciciele oddac zycie, czego kot nigdy by nie zrobil.
    Inne religie tez nie maja psa w wielkim powazaniu, rzadko ktory muzulmanin bierze psa w innym celu, niz do pracy, gdzie jest on niezastapiony. Nigdy dla ozdoby lub z czystej przyjazni.
    Ja tam moglabym sie nazywac Pies, albo jeszcze lepiej Pieskotka (zeby Miecki nie obrazic).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz racje :) Piesokotka Grażyna ? nawet super brzmi :)

      Usuń
  2. Ciekawe, ciekawe :) Ja mam ,, z lisem'' ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawe! No i śliczna fotka dwóch przyjaciół - Maćka i Rudzika :-) Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak - fotka wyjątkowo mi się udała :)

      Usuń
  4. No coś w tym jest ! Ale nazwisko Pieskotka jak zaproponowała Pantera pewnie by się przyjęło :) może nawet takie są ?!
    Niestety częstą nasze powiedzonka nie są sprawiedliwe dla zwierząt np„ głupia gęś” gdzie gęś wcale nie jest głupim stworzeniem , chytry lis itp , no cóż takie to już „pieskie życie" mają niektórzy :)
    Miłego dnia i pięknej pogody nie takiej "pod psem "

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie pogoda jest pod kotem. Duszno i parno - czyli podobno pięknie bo jest lato i gorąco musi być :)

      Usuń
  5. no rzeczywiście nie znam nikogo kto by się nazywał pies :))))

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy się nad tym nie zastanawiałam, ale to faktycznie dziwne, że nikt sie nie nazywa Pies...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie Ja też dopóki nie przeczytałam tego artykułu :)

      Usuń
  7. o prosze bardzo ciekawe, nawet się nad tym wcześniej nie zastanawiałam

    OdpowiedzUsuń