Ostatnio trafiłam przypadkiem na galerię zdjęć przedstawiającą koty … zafarbowane przez swoich właścicieli. W pierwszej chwili można się pośmiać, ale później człowiek się zastanawia co na to te biedne koty Sama nie pochwalam takiej metody na przyozdobienie kota, jednak galeria robi wrażenie – na pewno na mnie.
Przeczytałam też że jest taki Salon w Krakowie który farbuje koty i psy. Jedno pasemko 10 zł.
Jak Wam się podoba ? Ja jestem przerażona
Biedne koty.
(znalezione w Necie)


