Cześć dziewczyny i chłopaku ( bo jeden do mnie pisze ze swojej Tawerny) chciałam Wam podziękować za wszystkie komentarze i za to że mnie postraszyłyście i dzięki temu zmobilizowałyście do wizyty u Dermatologa. I dobrze że poszłam - a bałam się potwornie - zresztą nie tylko Ja - cala rodzina się wystraszyła. Widziałam już siebie w trumnie a Weronice powiedziałam że w razie czego zwierzęta ma brać bo wiem że je kocha i dobrze się nimi zajmie. Że mam zostać spalona bo to nie grzech bo przecież " z prochu powstałeś i w proch się obrócisz " a z prochami zrobić co zechce - nawet spuścić w kiblu bo najważniejsze żeby mnie miała w sercu. Testament to już dawno spisałam i schowałam za obrazem he he he. I obie się poryczałyśmy jak głupie. A potem nie spałam prawie całą noc.
O 16 stawiłam się u lekarza. Obejrzała i powiedziała że to brodawczak skóry i że nie jest to niebezpieczne. Trzeba iść do chirurga i usunąć. Ufff. Jednak strach ma wielkie oczy. Jaaaaka ulga i to wszystko dzięki Wam - jakbym nie poszła to od czasu do czasu myślałabym ile mi jeszcze zostało życia :) Dziękuję :)