Dostałam fajną zasłonę. Nigdy nie miałam długiej - zawsze sięgają do parapetu. Koty też się przyzwyczaiły do takiej długości a tu długa. Powinna być do ziemi , ale mam wysokie mieszkanie 3m i troszkę i te troszkę zabrakło :)
Koty trochę popatrzyły i odeszły. Tylko jeden postanowił bliżej się przyjrzeć i przetestować.
Noo .... kolory ma niezłe takie żywe - nigdy takich nie mieliśmy zawsze tylko wzór kwiatowy , delikatny - materiał jakiś sztywny .... no nie wiem.
Może dać sobie spokój i nie testować - w końcu co mnie to obchodzi. Może sobie podrapię w komodę.... już i tak Pańcia !! machnęła ręką - powiedziała że pomaluje na wiosnę więc jest okazja !!
No dobra - wejdę na chwilę za zasłonę. O !!! super - nikt mnie nie widzi , mogę się bawić z Cebulą w chowanego :)
O !!! tu jestem - siedzę sobie na parapecie jak jakieś niewiniątko i ..... co złego to nie Ja :)