wtorek, 5 sierpnia 2014

Sie dzieje



 




Myjemy okna. Ja zasuwam a Rudi się gapi i rozmyśla. .Co ta Grazina wyprawia ? A było tak fajnie. Mozna było odbijać kocie łapki. Rozgnieść jakąś muchę na szybie. Były jakieś zacieki ale to nie wiem skąd - może Cebula napluł - bo on jest zlośliwy. Teraz też gdzieś się schował i pewnie knuje co tu rozwalić . W nocy spadło lustro - dobrze że się nie zbiło (cud) bo mielibyśmy jakieś 7 lat nieszczęścia - jak pomyślę aż mnie trzęsie ze strachu - mogłoby zabraknąć np. jedzonka ? nie - jedzonka to nie bo Grazina najpierw nam kupuje a na końcu sobie to pewnie jej by zabrakło ? eee nie. A wracając do okna ? dam jej jakieś dwa dni - niech się nacieszy czystymi oknami , ale potem to już okna nasze. Dziwne że Tuśka łapek nie odbija - Ją to nie interesuje. Much też nie łapie - bo jej się nie chce. Ona wogóle jest jakaś inna. Taka dobrze wychowana blee. No ale ja jej tego nie powiem bo jeszcze po ryju bym dostała. A wali mocno jak jej się coś nie spodoba. 













Miłego Dnia :)




bellastyle | via Tumblr


13 komentarzy:

  1. Tak to jest, myjemy okna myjemy...
    Kotki muszą mieć czyste okna ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja pomyłam wczoraj w całym mieszkaniu, a od drugiej w nocy deszcz "poprawia" :/ Ot takie moje "szczęście"... Pozdrawiam i życzę, by Twoje okna choć dwa dni były przeźroczyste :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie dzisiaj ma padac więc też pewnie deszcz poprawi , ale wewnątrz będą czyste :)

      Usuń
  3. ja wczoraj wypucowałam okna a mam ich troszkę - a potem była taka cudowna burza :D:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha - no własnie u mnie dziś tak ma być :)

      Usuń
  4. Czasem sie zastanawiam, czy w ogole warto myc okna, skoro sekunde pozniej sa na nim lapecki, jezyczki i rozgniecione muszki. Kira kotom tez nie ustepuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie. U mnie Maciek na szczęście nie interesuje się oknem balkonowym , ale u mojej siostry zawsze jest potwornie upaćkane - ona ma dużego psa :)

      Usuń
  5. Wpadłam dziś na ten sam pomysł :).
    Stwierdziłam, że ilość odbitych/rozmazanych łapek jest już za duża i zaczęłam.
    Niestety ilość okien mnie na dziś przerosła i zostały jeszcze trzy. Ale z drugiej strony mam za sobą ścianę werandową i dwa okna, więc więcej niż połowa zrobiona :).
    Co zrobił Pizdryś jak skończyłam to najgorsze? Złapał muchę na tych werandowych. Na obu skrzydłach okiennych ją łapał...
    U mnie wszystkie upaćkane :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja wczoraj umyłam okno....a dzisiaj burza poprawiła po swojemu ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cezary nie daje oknom nawet półgodziny :P nie wiem po co ja je w ogole myje :)

    OdpowiedzUsuń