To już dziewiąta edycja najstarszego w Polsce charytatywnego kalendarza
na rzecz zwierząt Wybierz Miśka. Dlaczego jest wyjątkowy? Dochód z jego
sprzedaży wspiera kilkanaście zajmujących się zwierzętami organizacji,
schronisk oraz grup wolontariuszy z całej Polski. W tym roku gwiazdą
kalendarza jest znana aktorka Maja Ostaszewska.
Fundacja Międzynarodowy Ruch Na Rzecz Zwierząt – Viva! przygotowała
kolejną edycję charytatywnego kalendarza akcji Wybierz Miśka (www.wybierzmiska.pl),
która propaguje adopcje bezdomnych zwierząt oraz wolontariat w
schroniskach. W tym roku na okładce kalendarza znalazło się zdjęcie Mai
Ostaszewskiej.
Podobnie jak w poprzednich latach, kalendarz na rok 2014 przybliża
działalność kilkunastu organizacji prozwierzęcych i zachęca do ich
wspierania. Każda z nich od lat niesie pomoc odrzucanym i krzywdzonym
zwierzętom. Zaprezentowane w kalendarzu organizacje działają na rzecz
nie tylko miejskich psów i kotów, ale także zwierząt wykorzystywanych w
laboratoriach, hodowanych na futra czy uratowanych z transportu do rzeźni.
Nowa edycja jest wyjątkowa, gdyż dochód z niej po raz pierwszy pomoże
aż 18 organizacjom, grupom wolontariackim i schroniskom! 14 organizacji
tradycyjnie znajdzie swoje miejsce w kalendarzu dużego formatu A3.
Kolejne cztery znajdziecie w ślicznym kalendarzu biurkowym.
Wszystko po to, by pomóc jak najliczniejszym zwierzątom!
Chude modelki są już passé? Teraz modele są
owłosieni. Marka United Bamboo udowodniła, że ubrania lepiej leżą na
kotach. Oto nowe talenty świata mody: Huxtable, książę Snowflake'a i
Gertruda - gwiazdy kalendarza na rok 2014, który już teraz jest hitem.
Projektanci nowojorskiej marki odzieżowej
United Bamboo do pomysłu podeszli bardzo serio. Skoro zamiast
zawodowych modeli postanowili zatrudnić zwierzęta, nie było powodu, by
zadowolić się kim popadnie. I zorganizowali profesjonalny casting.
Poszukiwane koty, które lubią się mizdrzyć
Gwiazd
swojego kalendarza szukali na instagramie i innych portalach
społecznościowych - kryterium było jedno: koty kochające glamour.
Właścicieli tych najpiękniejszych prosili o przysyłanie zdjęć i
informacji o swoich pupilach, przede wszystkim, czy - tak, jak ich
ludzcy odpowiednicy - lubią się mizdrzyć. I w ten sposób wybrali 30
czworonogów z całych Stanów i zaprosili do studia fotografa Noaha
Sheldona w Nowym Jorku.
Źródło: United Bamboo Huxtable, czyli Pan Luty, a po lewej modelka na wybiegu w tym samym stroju
-
Obiecaliśmy pierwszą profesjonalną sesję, ale bez gwarancji, że
ostatecznie znajdą się wśród wybranej dwunastki - opowiadała "USA Today"
Nikki Girion, rzecznik prasowy United Bamboo. I dodała: - Bo nigdy nie
wiadomo, jak koty będą się zachowywać przed aparatem lub jak ubrania
będą na nich wyglądać. Poza tym, niektóre są zbyt dużymi freakami.
Podczas pierwszej sesji musieliśmy się upewnić, w kogo warto uwierzyć.
W
grupie finalistów znaleźli się m.in. książę Snowflake z Zachodniej
Wirginii ("kocha ludzi. Raz w tygodniu musi iść na spacer, by poznać
kogoś nowego"), Jasper z Maine ("najbardziej męski ze wszystkich"),
2-letnia Gilda z San Francisco ("uwielbia się przytulać"), czy Gertruda,
która "nie może znieść zapachu pasty do zębów". Jest też Leo, 3-letni
kot perski, który kocha buty oraz Huxtable rasy sfinks, który lubi
chodzić na smyczy.
Źródło: United Bamboo Książę Snowflake, czyli Pan Listopad, w płaszczu, który na wybiegu nosiła znana modelka
Chude modelki są już passé?
Cała dwunastka pozowała w czerwcu Sheldonowi w ubraniach, które uszyto specjalnie dla nich.
To
miniatury oryginalnej kolekcji wiosna-lato 2014, która trafi do sklepów
za kilka miesięcy - uszyte na nowo z tych samych materiałów, o
identycznych krojach. To m.in. marynarki, sukienki, płaszcze,
spódniczki, a nawet krawaty i smokingi, które wcześniej modele nosili na
wybiegu. Na potrzeby sesji do kalendarza na 2014 rok krawcowe każdy
projekt dopasowywały do rozmiarów konkretnego kota - jak podczas każdej
profesjonalnej przymiarki.
Projektanci United Bamboo, Miho Aoki i
Thuy Pham, przyznają w żartach: - Od dziewięciu lat pokazujemy swoje
kreacje na Nowojorskim Tygodniu Mody na najpiękniejszych modelkach w
branży, ale dopiero dzięki kotom świat zwrócił na nie uwagę. Czy to
znak, że chude modelki są już passé?
Źródło: United Bamboo Jasper, czyli Pan Styczeń, okazał się "najbardziej męskim" z wszystkich kocich modeli
Coś
w tym jest. Przyszłoroczny kalendarz marki to już czwarta edycja.
Pomysł okazał się bowiem sprytnym chwytem marketingowym - o publikacji
piszą media na całym świecie, a przy okazji o marce, która go wymyśliła.
Tym sposobem United Bamboo, która istnieje od 15 lat i nikt wcześniej
nie słyszał o niej poza USA, wyszła z cienia anonimowości.
Dochód na cele charytatywne
Pomaga
też charytatywna idea akcji - dochód ze sprzedaży kalendarza (cena to
50 dolarów) oraz miniaturowych ubrań co roku jest przekazywany
organizacjom niosącym pomoc opuszczonym kociakom.
By zyski były
jeszcze większe, od tego miesiąca na stronie internetowej marki można
będzie też kupić archiwalne egzemplarze kalendarzy. Poza tym, w
internecie ruszy wkrótce "Cat Club", gdzie fani będą mogli dowiedzieć
się wszystkiego o kocich gwiazdach.
Źródło: United Bamboo Bob, czyli Pan Marzec, gwiazdą kalendarza United Bamboo był również w ub.r.