Pokazywanie postów oznaczonych etykietą opowieść. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą opowieść. Pokaż wszystkie posty

piątek, 18 stycznia 2013

Kocia wierność aż po grób




W niedużym włoskim miasteczku Montagnana od ponad roku dzieje się coś niezwykłego. Osoby odwiedzające okoliczny cmentarz często widują szaro-białego kota, który przesiaduje na grobie swego opiekuna, Renzo Iozelli. Toldo, bo tak na imię ma kot, poza „stróżowaniem” pokazuje, że pamięta o swym zmarłym przyjacielu też w inny sposób. Przynosi prezenty – patyczki, gałązki, plastikowe kubki, papierki – które zostawia na nagrobnej płycie. Być może to dowody wciąż żywej wdzięczności zwierzęcia. Pan Iozelli uratował Toldo, gdy ten był trzymiesięcznym kociakiem, żyjącym dziko w kociej kolonii.

Gdyby nie to, że tak wielu ludzi wędrując po cmentarzu widuje Toldo, mogłoby się wydawać, że historia ta jest rodem z wyobraźni Walta Disneya. Prawdziwość opowieści potwierdza jednak wdowa, Ada Iozzelli. Dodaje też, że kotek widywany jest na cmentarzu nawet kilka razy dziennie:

- Dzisiaj, gdy byłam na cmentarzu, Toldo również tam był. Po drodze jeden człowiek powiedział mi, że kot odwiedzał grób także wczesnym rankiem.

Przypadek Toldo z górskiej wioski jest wyjątkowy. Tak bardzo, że przyciągnął uwagę mediów.

- Zadzwonił do mnie ktoś z telewizji. Chciał przyjechać, by zrobić zdjęcia i wywiad do programu na żywo – opowiada Ada, ale po chwili dodaje – podziękowałam za propozycję, nie czuję się na siłach, by to zrobić.

Opowieść o wierności ma swój początek w dniu pogrzebu Renzo. Kot razem z żałobnikami odprowadził trumnę na cmentarz, co nie wzbudziło wtedy szczególnego zainteresowania. Pierwsze niezwykłe zdarzenie miało miejsce dopiero następnego dnia.

- Poszłam z córką na cmentarz, tam znalazłyśmy na grobie gałązkę akacji. Od razu pomyślałam, że to Toldo, ale moja córka przekonywała mnie, że tak mi się zdaje z powodu emocji.

Pani Iozelli nie była jedyną osobą, która tego dnia widziała kota. Jeden mężczyzna poszedł wieczorem z synem na cmentarz. Wtedy Toldo również wiernie oddawał hołd swemu opiekunowi.

- Od tamtej pory ciągnie się ta historia. We wsi wszyscy o tym wiedzą. Widziało go tylu ludzi! - potwierdza wdowa – to nie jest tak, że on przychodzi do mnie. Często bywa tu sam. Cóż, nie wiem, co powiedzieć. Z moim mężem łączyła go wyjątkowa więź. Renzo kochał zwierzęta. To trochę tak, jakby Toldo był mu wdzięczny. Jest wyjątkowym kotem, nie da się go nie lubić.

Artykuł ze Świata Kotów

środa, 26 grudnia 2012

A było tak pięknie ....



Cudny biały śnieg to już u nas tylko wspomnienie.
Teraz wszystko płynie , jest ślisko , okropnie.
Dzisiaj tylko krótkie spacerki. Maciek się zgodził - chociaż z ociąganiem bo Jemu żadna pogoda nie jest straszna. Zawsze świetnie się bawi. To bardzo pogodny i wesoły pies.




Na dworze ma kumpla kota Stefana. Wita się z nim wesoło, powącha tu i tam , stuknie Go nosem i leci dalej.




Na pustym placu zostały jeszcze dwa kociaki - bracia mojego Rudzika - niestety nikt ich nie wziął do domu , ale mają jedzenie i ocieplona budę i wszyscy z naszej małej uliczki codziennie przynoszą im jedzenie. To dwie grubiutkie kulki.




A Jak mówię Maćkowi - Idziemy do kiciusiów to pędzi na placyk zobaczyć co tam ciekawego u kotów. Mam mądrego i kochanego psiaka - nigdy im krzywdy nie chciał zrobić - raczej chce się bawić - a koty już się do niego przyzwyczaiły.




A jeśli chodzi o Święta ...... jest trochę nudno - w telewizji nic ciekawego jak zwykle te same filmy. Jak zwykle za dużo jedzenia ...... leniuchujemy.






piątek, 16 listopada 2012

...

 

 
 "Zmarł pewien facet. Razem z nim zmarł jego pies.
I oto dusza człowieka, z psem u boku, stoją przed wrotami z napisem ''Raj. Psom wstęp wzbroniony''.
Nie przeszedł człowiek przez te drzwi, poszedł dalej, w nicość. Idzie, po jakimś czasie widzi drugie wrota. Nic nie jest na nich napisane, tylko obok siedzi jakiś starzec. Człowiek podchodzi do niego i zagaja:
- Przepraszam szanownego...
- Święty Piotr jestem.
...
...- A co jest za tymi wrotami?
- Raj.
- A z psem można?
- Oczywiście.
- A tam wcześniej to co to było?
- Piekło. Do Raju dochodzą tylko ci, którzy nie porzucają przyjaciół."
 
Znalezione na FB