Leżymy sobie z Maćkiem. Takie senne popołudnie. Na dworzu szaro, buro i ponuro.
Nic się nie chce. Maciek co chwila podsypia. Dostał od Dużej zabawkę - kurę. Fajna jest ale dla mnie za duża do zabawy.I tak śmiesznie piszczy.
Jeszcze mamy kota przytulankę.
Czasami się też śmiejemy bo Cebula siedzi na fotelu i nam kawały opowiada.




