Pokazywanie postów oznaczonych etykietą weterynarz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą weterynarz. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 27 lutego 2017

Cudna historia

Mężczyzna podnosi małą kotkę płaczącą z głodu! 3 miesiące później jej wygląd zaskakuje wszystkich!


Nie każdego dnia mamy okazję stać się bohaterami i wcale nie znaczy to, że trafimy na okładki gazet. Jednak czasem, nawet pozornie niewielkie czyny robią ogromną różnicę w życiu innych. W tym przypadku, było to życie pewnej kotki znalezionej przez mężczyznę o imieniu Peter.



Peter zauważył maleńkie stworzonko na poboczu drogi. Biedaczka nie miała nawet siły samodzielnie się poruszyć. Była ona zbyt głodna, odwodniona i wykończona. Peter napoił i zaopiekował się nią.



Kotka zdawała się rozumieć, że Peter jest jej jedyną nadzieją. Gdy wziął ją w ramiona, zamruczała słabo, dając znać, że jest gotowa mu zaufać.


Zanim mężczyzna dotarł do weterynarza, kotka usnęła w jego ramionach.



Otrzymała ona imię Hetty. Jej stan był tragiczny, ale po ciepłej kąpieli zaczęła wyglądać nieco lepiej.


 Gdy weterynarz upewnił się, że nie ma ona żadnych trwałych obrażeń, Peter zabrał ją do siebie do domu, aby zamieszkała wraz z jego rodziną.


Dziś, Hetty nie jest już głodna, zmęczona ani spragniona. Wyrosła ona na piękną kotkę.






posted from Bloggeroid

piątek, 8 lutego 2013

Kot znaleziony

Idziesz ulicą, a tu nagle kot! Mokry, zmarznięty i chory. Co robić!? Zabrać do domu? Zawieźć do weterynarza? Poczekać aż weźmie go ktoś inny?

1.
 Pomagamy! Lepiej kota uratować, a potem poprosić wyspecjalizowaną fundację o pomoc w znalezieniu dla niego domu, niż zostawić go na pastwę losu. Jeżeli jest to mały kotek, niesamodzielny i chory, na pewno nie czeka go nic dobrego. Podobnie w przypadku kota starego. Generalnie, jeżeli kot pozwolił się nam znaleźć i jest w złym stanie, oznacza to, że potrzebuje naszej pomocy.Każdy miłośnik kotów w pierwszej kolejności pomyśli pewnie o tym, żeby kota zabrać ze sobą do domu, zagrzać, nakarmić i przytulić. Równocześnie z tym entuzjazmem, mogą się pojawić i wątpliwości. A co jeżeli jest zakaźnie chory i zarazi moje koty? A może ktoś po niego wróci? Czy mogą sobie pozwolić na (kolejnego) kota? Wszystkie te rozterki są jak najbardziej zrozumiałe. Tak na prawdę nikt z nas, kto nie był w takiej sytuacji, nie wie co wtedy by pomyślał. Oto kilka wskazówek, co robić, gdy znajdziemy kota.
2. Zabieramy do domu. Jeżeli kot jest agresywny i nie pozwala się wziąć na ręce, można spróbować zwabić go do klatki. Powinien chcieć z nami pójść – zwierzęta instynktownie czują, że ktoś chce im pomóc i przejawiają dużą wolę życia. Dobrze jest ocenić stan zwierzęcia i na tej podstawie zdecydować czy wizyta u weterynarza jest konieczna od razu (bp np. zagrożone jest życie kota), czy na przykład wystarczy wziąć go tam na drugi dzień.
3. Pielęgnujemy. Znalezionego kota dobrze jest od razu wykąpać i osuszyć, a następnie nakarmić i udostępnić mu ciepłe miejsce do spania. Jeżeli w domu są inne zwierzęta, lepiej na początku nie dopuszczać do kontaktu między nimi a przybyszem. W tym celu najlepiej zaadoptować dla niego jedno pomieszczenie, gdzie kot będzie czuł się bezpiecznie i będzie miał styczności z innymi zwierzęcymi lokatorami.
4. Zabieramy do weterynarza. Każde leczenie najlepiej zacząć od diagnozy, zwłaszcza jeżeli kot jest ewidentnie chory. Nawet jeśli nie ma niepokojących oznak, lepiej jest pokazać go lekarzowi. Nie wiemy bowiem czy to zadbany kot domowy, porzucony przez opiekuna, któremu się znudził, czy kot dziki, mogący być nosicielem różnych chorób.
5. Szukamy właściciela. Jeżeli prawdopodobne się wydaje, że kot komuś uciekł lub się zgubił, warto wywiesić ogłoszenia w tej okolicy lub zamieścić anons na forach internetowych. Może ktoś za nim bardzo tęskni i uparcie go szuka, podczas gdy kot ma się świetnie w naszym domu.
5. Podejmujemy decyzję. Jeżeli dobrze czujemy się z kotem, a on z nami, nie ma przeciwwskazań, żeby się go pozbywać. No chyba, że są ewidentne przeciwwskazania, które wprawdzie pozwalają na krótki pobyt zwierzęcia w domu, ale nie na zamieszkanie na stałe. Wtedy trzeba mu znaleźć dobry dom. Ręce, w które pójdzie, powinny być sprawdzone i zaufane, każde zwierzę zasługuje bowiem na porządnego opiekuna. Nie mówiąc o tym, że skoro włożyło się tyle serca i energii w odratowanie kota, to szkoda byłoby skazywać go na psi los u złych ludzi. Dlatego poszukiwania nowych opiekunów dobrze jest zacząć od swoich znajomych, przyjaciół i rodziny. Może ktoś od dawna marzył o kocie?
6. Zabieramy na zabieg kastracji/sterylizacji. Każdy kot, o ile nie jest to kot rasowy w profesjonalnej hodowli, powinien być wykastrowany. Populacja wolnożyjących kotów jest na tyle duża, że nie ma potrzeby powoływania na świat kolejnych, zwłaszcza jeżeli nie jesteśmy im w stanie zagwarantować godnego życia. Dlatego niezależnie czy kot zostanie w naszym domu czy będzie szukać dla niego dobrych rąk, warto poddać go takiemu zabiegowi.
7. Prosimy o pomoc. Gdy od początku wiemy, że kot nie może u nas zostać dłużej niż np. dwa dni, warto poszukać w swojej okolicy fundacji zajmującej się bezdomnymi kotami. Działają tam ludzie, którzy potrafią znaleźć dobry dom dla swoich podopiecznych, a także organizują im domy tymczasowe. Na pewno zrozumieją, że nie możesz zatrzymać znalezionego kota i zgodzą się pośredniczyć. Również warto zwrócić się do nich, gdy opieka nad zwierzęciem okazała się zbyt wymagająca. W żadnym wypadku nie powinno się kota wystawiać kota z powrotem na ulicę lub odwozić do schroniska. Lepiej poprosić o pomoc fachowych kocich opiekunów. Jeżeli nie zaopiekują się kotem, to przynajmniej doradzą co i jak robić dalej.


 Mam do Was prośbę 

 Kliknijcie w Marcysia i Polubcie moją stronę na FB

 Bardzo , bardzo dziękuje :))))))