Pokazywanie postów oznaczonych etykietą choroba. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą choroba. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 11 stycznia 2016

Maciek c.d




**Maciuś czuje sie już dobrze. Po głodówce ma duży apetyt ale staram sie mu jeszcze za dużo nie dawać.

Trochę wczoraj poczytałam o zdjęciu kamienia. I żeby to zrobić pies musi być całkowicie zdrowy. Trzeba mu zrobić badanie krwi żeby sie upewnic czy serduszko jest ok itd. Bo chodzi o narkoze żeby mu się nic nie stało i żeby wiedzieć jaką dawke podać. No i sie wkurzyłam bo ten mój Wet już dzisiaj chciał zdejmowac kamień nie robiąc żadnych badań. Poza tym myślę ze Maciek jest jeszcze osłabiony po antybiotyku, chorobie. Chyba poszukam innego lekarza.



posted from Bloggeroid

niedziela, 10 stycznia 2016

Macio ,Maciek,Maciejka




Maciuś czuje sie troche lepiej. Dużo śpi, trochę zjadł. Rano załatwił sie tylko pod domem i sam chciał wrócić do domu. To rzadkość bo uwielbia spacery. Ale drugi raz już kawałek się przeszliśmy. W poniedziałek pójdziemy na drugi zastrzyk. I może zdejmiemy ten kamień. Dzisiaj się zobaczy czy bedę miała kase.

posted from Bloggeroid

piątek, 8 stycznia 2016

Maciejka

** Maciuś jest trochę chory. Czegoś się nażarł albo przejadł .Na szczęście raz sobie rzygnął,biegunki nie ma. Zrobiłam mu głodówke i już jest o wiele lepiej. Zresztą jeśli chodzi o jego samopoczucie to nic sie nie zmieniło. Jest wesoły, chętnie wychodzi na spacery. Może trochę spanikowałam bo ja panikara jestem :)





Maciek zarośnięty jest strasznie - powinien isć do fryzjera ale jest zima i jest zimno więc poczekamy do wiosny.





Piąteczek, piątunio ??



posted from Bloggeroid

sobota, 15 listopada 2014

Rak sutka wyleczalny ?









I to nie tylko u kotów, ale i u ludzi! Taką przynajmniej nadzieję ma zespół naukowców z McMaster University w Toronto oraz Ontario Veterinary College.


Rak sutka - taka diagnoza u kota to niemal zawsze wyrok śmierci. Pojawia się w populacjach kotów niemal równie często, jak rak piersi u ludzi.  Jest też do niego bardzo podobny (ściślej mówiąc - podobny do najbardziej złośliwej odmiany raka piersi, z którą jak dotąd można walczyć tylko agresywną chemią i napromieniowaniem).


Nowotwór sutka dotyka najczęściej niesterylizowane kilku- lub kilkunastoletnie kotki, poddawane hormonalnej kontroli płodności (antykoncepcja hormonalna). To bardzo agresywny nowotwór, dający szybko przerzuty do węzłów chłonnych, płuc i innych narządów wewnętrznych. Nawet szybki radykalny zabieg w postaci usunięcia całej listwy mlecznej, na której wykryto choćby mały guzek, najczęściej nie chroni przed przerzutami, a jedynie wydłuża życie kota o kilka miesięcy. Nawrót choroby występuje maksymalnie po upływie 6-8 miesięcy od operacji

Najlepszym jak dotąd środkiem zapobiegawczym jest sterylizacja kotek przed pierwszą rujką. Według niektórych źródeł nakowych wczesna sterylizacja minimalizuje niemal do zera ryzyko wystąpienia raka sutka.


Ale oto pojawiła się nadzieja dla chorych kotów i ich opiekunów. Zespół naukowców z McMaster University w Toronto oraz Ontario Veterinary College rozpoczął program badawczy na 6 kotach ze zdiagnozowanym rakiem sutka. Koty poddaje się eksperymentalnej wirusowej terapii onkolitycznej - wstrzykuje wzmacniacz systemu immunologicznego wraz z dawką wirusa Maraba, których zadaniem jest rozpoznanie guzów i ich zniszczenie. Pierwsza dawkę podaje się przez zabiegiem chirurgicznym usunięcia guzów, drugą - miesiąc po operacji.

Do końca tego roku zespół badawczy planuje objęcie terapią 9 kotów, a przez cały okres badań - w sumie 24.

Koty były zgłaszane przez samych właścicieli, a chętnych było wielokrotnie więcej niż potrzeba do badań. Wszyscy mają nadzieję na opóźnienie rozwoju choroby, znaczące wydłużenie życia, a może nawet całkowite wyleczenie.


Jednym z kotów poddanych nowatorskiej terapii jest biała 12-letnia kotka Maci z Toronto, cierpiąca na raka sutka. Jak dotąd, jedyny zaobserwowany skutek uboczny to niewielki wzrost temperatury ciała.


Badania są finansowane przez Canadian Breast Cancer Foundation.

Czy terapia ta daje efekty, okaże się za kilka lat.

Znajdując lek na raka sutka u kota, otworzymy drogę do leczenia ludzi.



Artykuł ze strony Koty.pl






piątek, 4 października 2013

No i balangę szlag trafił !!



*





Jestem chora bo Weronika też jest chora i ja się od niej zaraziłam ....... chyba. Boli mnie gardło , mam katar i cała jestem pokręcona. Nie znoszę tego. Bardzo rzadko choruję - myślałam że mnie nie weżmie to choróbsko, a tu jaka niespodzianka. Wybiło mi 100.000 wejść miała być w domu balanga. Torcik i jakaś popitka i co ? gości zaprosiłam - trzeba będzie odwołać :)

 

 









Na szczęście Maciek nie jest chory - on tylko mi towarzyszy - bardzo lubi poleżeć pod kołderką :)

 












Nie martwcie się ja na pewno nie umrę nie zrobiłabym Wam tego :)