Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chory. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chory. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 30 października 2014

Maciuś zle się czuje - byłam już


Byłam u lekarza. Maciek ma dużą niestrawność. Temperatury nie ma. Miał grzebane w tyłku. Dostał zastrzyk - podobno bolesny. Jak wracaliśmy do domu nie mógł iść. I cały czas piszczy - jeszcze bardziej niż przed lekarzem. Zadzwoniłam do niej - powiedziała że jak jeszcze będzie przez godzinę piszczał to mam przyjść ale już bez psa i da mi środek przeciwbolowy do wypicia. I cały czas ma być na głodzie. A jutro idę z nim na drugi zastrzyk.







Zaczęło się ok 23. Trochę się trząsł , główka nisko,chowa się po kątach. Całą noc nie spałam bo co jakiś czas popiskiwał jakby go coś bolało. Głaskałam go. Bardzo się martwie. Lekarz jest od 10. Pózniej napiszę

poniedziałek, 11 lutego 2013

Niezwykły dwułapy pers








Caffrey to 13-letni pers mieszkający w Woking w Wielkiej Brytanii. Przez pierwsze trzy lata swojego życia był normalnie poruszającym się czterołapym kotem. W wypadku samochodowym została zmiażdżona jego lewa tylna lapa, a lewa przednia poważnie uszkodzona. Tylnej łapy nie udało się uratować, ale przednią - tak.
Przez kolejne 10 lat życia Caffrey był szczęśliwym trójłapkiem. Cztery miesiące temu zdiagnozowano raka w lewej przedniej łapie. Lekarz prowadzący Caffreya po konsultacjach z czterema kolegami po fachu podjął ryzykowną decyzję o amutacji chorej kończyny, wbrew opiniom pozostałego grona lekarskiego, radzącego poddać kota eutanazji - bo jak poradzi sobie kot z łapami tylko po prawej stronie ciała? Ostateczną decyzję podjęła właścicielka Caffrey'a - lepiej ciąć dla ratowania życia.






Czas pokazał, że decyzja o amputacji była właściwą - Caffrey znów biega i cieszy się życiem jak każdy inny kot. Wcale nie przejmuje się brakiem dwóch łap. A jak sprawnie się porusza? Zobaczcie sami: 




środa, 23 stycznia 2013

Dlaczego koty i psy lubią trawę ?


Jak Maciek ma problemy żołądkowe - sam się leczy - je trawę


*


 Najpopularniejszą wśród psów i kotów trawą jest perz – zwany nawet psim zielem – ta ostra i bardzo soczysta trawa doskonale spełnia rolę oczyszczającą. Jest bardzo łatwo dostępna – występuje praktycznie na całym świecie.
Koty uwielbiają podgryzać trawę, tylko po to by później ostentacyjnie nią wymiotować.  Wiele z kotów nie potrafi przejść obojętnie obok jakiejkolwiek zielonej rośliny – co często prowadzi do zatruć – po spożyciu tych, które posiadają toksyczne właściwości. Koty są mięsożercami – więc skąd u nich taki pociąg do zieleniny? Oto odpowiedź na to pytanie.
Możemy porównać spożywanie trawy czy owsa do ziołolecznictwa. Przyjmowanie traw działa jak wewnętrzne mycie, pomaga wydalić nadmiar śluzu, żółci i innych zanieczyszczeń. W przypadku kotów – także i nagromadzonej w układzie pokarmowym sierści.  Oczyszcza jelita i pomaga wydalić robaki. Trawy zbóż zawierają enzymy, witaminy, minerały i aminokwasy, niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Chlorofil zawarty w trawie uśmierza ból, pomaga w leczeniu infekcji, owrzodzenia skóry, a także pomaga zwalczać niedokrwistość.
Naturalny instynkt każe zatem jeść naszym pupilom trawę – po to by utrzymywać przy zdrowiu ich układ pokarmowy i system odpornościowy. Nie powinno się pozbawiać kota tej naturalnej czynności. Kotom spędzającym całe swoje życie w domu – kochający opiekunowie powinni wysiewać owies lub inne zboża, po to by ich pupil był zdrowy i szczęśliwy. Pasty odkłaczające to nie wszystko, gdyż jedzenie traw to dla kota coś więcej niż tylko pomoc w odkłaczaniu







Apelujemy zatem do wszystkich - bądź człowiekiem - wysiej kotu trawę!
Najpopularniejszą trawą dla kotów i najłatwiej dostępną jest owies, możesz jednak wysiać zarówno żyto czy jęczmień – uważaj tylko z ziarnami pszenicy, gdyż niektóre zwierzęta są na nią wrażliwe.
Wysyp garść ziaren do miski i zalej je wodą, tak by były one zakryte. Po 8-10 godzinach wodę wylej i odstaw ziarna do ciepłego miejsca z dala od bezpośredniego światła słonecznego. Ziarna zaczną kiełkować po około 24 do 48 godzin – jeśli tak się nie stanie, to znaczy, ze były źle przechowywane i są do wyrzucenia.
Przygotuj kilka małych doniczek, możesz użyć do tego celu pojemniki po margarynie, które po prostu potem wyrzucisz, wypełnij je wilgotną ziemią, następnie rozłóż na niej kiełkujące ziarna. Pilnuj wilgotności gleby nie dopuszczając jednak do tego, by była zbyt mokra. Strzeż pojemników przed kotami ;) Po kilku dniach powinieneś mieć już nieduże trawki. Kiedy podrosną i wzmocnią się – podawaj je kotu umożliwiając swobodne ich podgryzanie – zobaczysz jaką przyjemność sprawisz swojemu podopiecznemu.

Miau.pl

wtorek, 22 maja 2012

Kot i tabletka. Z życia wzięte




Pan kotek był chory i to bardzo poważnie. Niemalże dzień w dzień musiał dostawać zastrzyki. Mało jadł, przeszedł już na sterydy. Opiekowały się nim trzy panie weterynarz.
Powolutku wszyscy zaczęli tracić nadzieję, aż do pewnego dnia, kiedy okazało się, że kot ma robaki i należy mu podać tabletkę.
Korzystając z kolejnej wizyty w lecznicy, opiekunka sprytnie przerzuciła to zadanie na dwie młode lekarki. Pierwsza próba otwarcia kociego pyszczka i wrzucenia tabletki skończyła się jej wypluciem. Dwie kolejne i ten sam rezultat, przy czym kot zaczął bronić się wszystkimi łapami. Przy kolejnych dołożył zęby.
Wtedy wkroczyła opiekunka, która starała się utrzymać kota w ryzach. Do akcji wrócono, kiedy na rany kłute i szarpane zostały naklejone plastry.
Wlewanie wody strzykawką do kociego pyszczka, aby tabletka swobodnie spłynęła przełykiem, zaowocowało obfita pianą na mordce. Po kilku kolejnych nieudanych próbach, jedna z lekarek w końcu oświadczyła: Przerwijmy tą nierówną walkę, podamy zastrzyki.
Pomimo zaciętej walki i uszkodzeń ciała oraz widoku spienionego kota wydającego z siebie rozpaczliwo odstraszające dźwięki, miny lekarek były bardzo zadowolone. Walczy, znaczy wraca do zdrowia.
I faktycznie po tygodniu pan kotek był już zdrowy.


UFF  JAK  GORĄCO  !!!!!


PUFF JAK GORĄCO

 
UDAŁO MI SIĘ ZROBIĆ ZDJĘCIE WSZYSTKIM
MOIM ZWIERZAKOM