Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 3 grudnia 2013

Uwaga !!! i niespodzianka :)


























Z pośród osób które umieszczą baner na swojej stronie i zgłoszą to w komentarzu wylosuję jedną osobę która otrzyma niespodziankę. Zabawa trwa do 31.12 a losowanie 2.01. 2014

 

 





 "Ani tytuł, ani nazwisko autora nigdy nawet nie obiły mi się o uszy, ale nic tam. Decyzja została podjęta. Przez jedną i drugą stronę. Najostrożniej jak mogłem wziąłem książkę do ręki i przekartkowałem ją, wprowadzając w trzepot jej strony. Opuściwszy swą klatkę, wreszcie wolna rozbłysła fajerwerkiem złotego pyłu. W pełni zadowolony z wyboru ruszyłem labiryntem w drogę powrotną, ściskając książkę pod pachą i nie kryjąc radości. Byłem święcie przekonany, że ta książka czekała na mnie już od dawna, bardzo możliwe, że czekała na mnie zanim w ogóle przyszedłem na świat..."


Carlos Ruíz Zafón – "Cień Wiatru"




piątek, 12 lipca 2013

Moherowe koty: Hit czy kit? A może męczenie zwierząt?









Na krasnoludka, na lwa, na wampira... Amerykańska artystka Meredith Yarborough stworzyła kolekcję 200 kocich wełnianych czapeczek.









Od tej pory każdy, kto zabiera swojego mruczka na imprezę, będzie mógł ustroić go stosownie do okazji. Inaczej na przyjęcie urodzinowe, inaczej na ślub, jeszcze inaczej na technoparty. Zdaniem Meredith świadome stylu koty będą umiały łapą wskazać dzianinowe wzory, które im się spodobają. Polskie kocury na razie mogą tylko pozazdrościć swoim amerykańskim kolegom




środa, 5 czerwca 2013

Okno,muchy i nowości książkowe




Zdjęcia były robione wczoraj - dzisiaj niestety pogoda bardzo nieciekawa.



Ach te muchy :)))



Do Majowej wyprzedaży książek dołożyłam takie oto nowości



Miłego Dnia :)




sobota, 9 lutego 2013

Marzenie




Moje marzenie to mieć taki antykwariat. Posiedzieć - poczytać - pogadać z ludzmi - napić się kawy. Widzę jak po antykwariacie chodzą sobie moje koty i pies. Latem siedzę sobie na powietrzu w moim ulubionym fotelu. Przechodzą ludzie - niektórzy się zatrzymują - rozmawiamy o wszystkim i o niczym  - na tej uliczce znamy się wszyscy - lubimy się. Obok piekarenka,fryzjer. Jest cicho, spokojnie nikt nie pędzi . Nic więcej do szczęścia nie potrzeba.




Może bym nawet otworzyła , ale to mrzonki - pewnie nawet nie uzbierałabym na czynsz i zus i musiałabym to moje marzenie zamknąć. Życie :(