Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Otis. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Otis. Pokaż wszystkie posty

sobota, 18 kwietnia 2015

W Saloniku :)

**



Byłam dzisiaj u Weronki w Saloniku. Oczywiście pierwsze skrzypce gra Oti. Codziennie ciężko pracuje na swoje żarełko. Jest uwielbiany i rozpuszczany przez wszystkie klientki.































posted from Bloggeroid

środa, 12 listopada 2014

Gość







Wczoraj miałam gości - Weronke i Otisa. Więcej nie pisze bo kiepsko się czuje. Nie mam siły nawet pisać. POZDRAWIAM WAS SERDECZNIE :)












piątek, 18 lipca 2014

niedziela, 13 lipca 2014

I znów Oti






Dzisiaj przyjechał znowu do nas Otis. Weronka pojechała z Tomkiem do Nieporętu na cały dzień i podrzuciła mi psiaka żeby nie siedział sam w domu. Nie mogli zabrać go ze sobą bo pojechali na imprezę którą zorganizowało Polskie Radio "Czwórka" w którym pracuje Karusia gdzie jest dziennikarką i wydawcą. Wiadomo - na takiej imprezie jest dużo ludzi i Otis boi się i stresuje. W imprezie brał udział Tomek Weronki . Jest trenerem i dietetykiem.Pracuje u Ewy Chodakowskiej.







Tomek - (ubrany na ciemno)










No a u mnie - zabawa na całego. Otis zakumplował się teraz z Rudzikiem :)












sobota, 12 lipca 2014

Otis , Weronka i reszta



 


Byli u mnie goście. Weronka i Otis. Wizyta polegała na tym że tak ich zmogło że poszli spać. To przez pogodę - jest tak sennie. Pyknęłam parę zdjęć i tak mnie zmogło że też poszłam spać :)) 











poniedziałek, 12 maja 2014

U siostry w ogródku na ogródku



 

Do Asi - mojej siostry wybrałam się z Weronką. Weronka wzieła ze sobą swojego psiaka Otisa a ta wielka sunia to pies mojej siostry - Klara. Na zdjęciu nogi Weronki i psy.





 

Klara pokazała swój profil - od razu mówię że na uchu to nie kleszcz tylko strup he he






 

Psiaki miały super zabawę . Ganiały się a Otis wogóle  nie bał się Klary. Brakowało tylko mojego Maćka. Było mi przykro że go nie ma , ale to dla niego za daleka podróż - nie jest przyzwyczajony i w podróży strasznie się stresuje.








Klara ma fajną budę. Latem jak jest gorąco siedzi w ogródku i czasami w niej śpi.






poniedziałek, 24 marca 2014

Maciek i nowy pies Otis






Z Maćkiem na razie wszystko dobrze. Byłam u lekarza. Powiedział że to  kleszcz - wyjął jeszcze kawałek który został , oczyścił , dał zastrzyk i powiedział że mam obserwować. Mówił że wszystko powinno być dobrze , że nie każdy kleszcz zakaża. Maciek czuje się dobrze - ma apetyt i jest wesoły jak zwykle.Najbardziej mam do siebie pretensje że nie zauważyłam a przecież sprawdzam codziennie. Jak bym zauważyła wcześniej i od razu wyjęła to bym nie doprowadziła do stanu zapalnego. Teraz kupię kropelki żeby więcej nie było takich niespodzianek.






Przedstawiam Wam nowego psa Otisa . W sobotę była u mnie Weronika i tradycyjnie najpierw poszła z Maćkiem na spacer. Po jakimś czasie zadzwoniła na domofon i powiedziała - mamo  zejdz bo nie wiem co zrobić . Pomyślałam - No tak - pewnie Maciek wywalił się przed domem do góry brzuchem i nie chce iść do domu. Wcale mu się nie dziwiłam bo była piękna pogoda. Schodzę i faktycznie - Maciek leży do góry brzuchem ha ha cały zachwycony. A Weronka mówi - Mamo patrz i pokazuje mi cudnego malutkiego yorka. Okazało się że jak spacerowali biegł za nimi yorczek. No i co ?? Zaczęłyśmy chodzić po uliczkach - pytać. Nic. Poszłyśmy do sklepu i babeczka powiedziała nam że tego psa widzi od zeszłego tygodnia od czasu do czasu. Ktoś nawet go chciał wziąć , ale się rozmyślił.Pomyślałam sobie O Jesuuuuu - wiem co będzie. No bo co ? miałyśmy biedaka zostawić ?? O matko ale jesteśmy dobre :)))) Napisałyśmy ogłoszenia porozwieszałyśmy , napisałam też na Facebooku że znalazłam yorka - do dzisiaj nikt się nie zgłosił . Myślę że niestety albo stety nikt się raczej nie zgłosi bo jak pies biega od ponad tygodnia to jakby ktoś chciał go znaleść to by znalazł. Yorczek jest malutki bardzo ładnie chodzi na smyczy,wesoły, jeszcze młody , ostrzyżony , ale trochę na główce skołtuniony , brudny - właściwie był bo już Weronka go doprowadziła do porządku. Ale wrócę do początku. Weronka cała roztrzęsiona ( Ja też no bo mam 4 koty i psa no nie ? ) mówi - No i co robimy ?? Jak to co ? bierzesz psa do siebie. Poczekamy - może ktoś się zgłosi. Weronka od jakiegoś czasu mieszka w mieszkaniu po moich dziadkach. Nie sama bo jest zakochana na poważnie. Tomek to fajny chłopak i kocha zwierzęta. Zgodził się na psa ale pod warunkiem że będzie nazywał się Otis. Przyjechał - wzieli Otisa po drodze kupili mu smycz,krople na pchły i kleszcze i jedzenie.No i siedzi z nimi od soboty. Są w nim zakochani. Podejrzewam że już zostanie. Czasami tylko przemyka mi po głowie taka myśl - żebym tylko nie miała drugiego psa - wiadomo oni są młodzi - będą chcieli gdzieś wyjechać itd. To wiadomo że wezmę.