Pokazywanie postów oznaczonych etykietą weronika. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą weronika. Pokaż wszystkie posty
sobota, 12 lipca 2014
poniedziałek, 12 sierpnia 2013
No nie no .. musiałam to ukraść
No i stało się - ukradłam post kumpla mojej córki Weronki i przy okazji polecam bloga TU na pewno się nie pogniewa bo jest super facetem.Jest malarzem,dziennikarzem i posiada jeszcze więcej talentów - obecnie bez pracy - wolny jak ptak.
Picasso na Kole
Bardzo znanym faktem z warszawskiej Syrenki było rysowanie jej przez Pabla Picassa podczas wizyty w stolicy we wrześniu 1948. Jedną narysował na papierze wpisując w album — ta jest chujowa i popularna, drugą otagował ścianę mieszkania państwa Sawickich na ul. Deotymy — i ta jest bardzo fajna, ale niewidzialna.
W papierze i w sieciach można znaleźć dużo informacji na temat przebiegu wizyty Picassa oraz losów Syreny nr 2*, dlatego od razu przeskoczymy se
w dno, transmitując opis naszych dramatycznych przeszukiwań zamalowa-
nego Pabla w mieszkaniu Sawickich.
Przede wszystkiem, uporządkujmy zamieszanie z właś-
ciwą lokalizacją owego dramatu. Wynika ono głównie
z trzykrotnej zmiany nazwy ulicy. Pierwotnie, wszystkie budynki osiedla WSM Koło, w swej południowej części, miały adres Deotymy (warszawskiej felietonistki z XIX w.) i stąd podawany jest adres Deotymy 4/28 (ew. 48/28). W 1953 roku, gdy osiedle poprzecinano lokalnymi uliczkami, Picassowi przypadł adres Strużeckiej 4. W 1992 roku komunistkę Esterę Stróżecką-Golde wymieniono na księdza Jana Sitnika (założyciela parafii św. Józefa Oblubieńca na Deoty-
my) i obecnym — właściwym — miejscem pobytu Syrenki jest:
Sitnika 4 m. 8.
(Ten adres podawany jest w prasie o kilku lat, a ostatnio rozpowiada go światu Polskaniezwykla.pl; podajemy więc bez skrupułów).
*
Znaleźliśmy się tam zupełnym zbiegiem — za pomocą Weroniki — która zasiedlała Sitnika 4/8 w przeszłym roku. Werka jest bardzo przystojną
i wyjątkowej energii istotą, prowadzącą ciekawe życie fryzjera >
(po wyprowadzce z Płockiej 31,
obecnie po wprowadzce do Górczewska 6 lok. 25.
CENY BEZ ZARZUTU!)
Po obeznaniu sąsiada spod 7-mki, zasięgneliśmy zaprawy informacyjnej. Wywiadujemy się m. in, że zanim właściciele dostali klucze, w lokalu nr 8 mieściło się "jakieś biuro Bieruta". Informator nie sprecyzował o jakie urzędowe miejsce się rozchodzi, ale Bolesław Bierut, po pierwsze — prezydent, po drugie — jeden z przedwojennych filarów założycielskich WSM, faktycznie mógł coś dostać na osiedlu Syrkusów w prezencie od wdzięcznego ludu pracującego.
Syrenka nie przynosi szczęścia lokatorom spod ósemki: umiera mąż pani Sawickiej, a ona sama – nauczycielka plastyki w podstawówce — zaczyna stopniowo tracić kontakt z rzeczywistością. Oddala się w alkohol, traci pracę — aż do finału — śmierci w przydrożnym rowie pod miastem.
Jeszcze w czasach, gdy rysunek egzystował na powierzchni, Sawiccy dosta-
wali mnóstwo propozycji jego odkupienia. Żadnej nie przyjęli i rozprawili się z Picassem po swojemu, z godną podziwu zawziętością i nonszalancją. Jedyny pozytyw (i nadzieja zarazem) to, że — jak donosi pan sąsiad — tynk pod Syrenką nie został skuty i egzekucja Picassa odbyła się wyłącznie pędzlem z farbą.
*
Dalszy rozwój poszukiwań następuje mianowicie: sąsiad wskazuje dokładne miejsce ukrycia Syrenki, rozstawiamy aparaturę poszukiwawczą i pierwszym przeprowadzanym pomiarem jest rzut ogólny wzrokiem statycznym wg. mono zasady inż. Pisarenki.
Potem przechodzimy do metod popromiennych: robimy ścianie projekcję stymulującą Szwarcfuksa i Landsztoka.
Niestety, bez większych ujawnień.
Największe nadzieje budzą nam wirówki nadfioletu i infraredu. Czasami coś się wyistocza, ale nie na tyle, aby móc trąbić sukces.
Nawet tak radykalne bombardowanie pasmem X przynosi zero Syreny
i ostatecznie nie wymacujemy jej żadnych skutków.
Zostawiamy jednak pole dla przyszłych entuzjastów polowań. Dysponując bowiem odpowiednio zagranicznym sprzętem, prześwietlenie ściany nie byłoby czymś niewykonalnym. Za to fakt wydobycia światłu jednej z naj-
większych legend Warszawy byłby bezwątpliwą sensacją.
*
______________* Poniżej zestaw wygodnych linków z Syrenką:
— KTT "Picasso i rewolucja"
— Marta Tychmanowicz "W Warszawie zniszczono wielkie dzieło Picassa"
— K. S. "Picasso w Polsce"
— Babaryba.pl "O Syrence Picassa w wersji „ściennej” oraz w wersji „albumowej”
— PKF 36/1948 (o Kongresie Intelektualistów) oraz PKF 38/1948 (o orderowaniu Picassa)
— Edusens.pl "Jak Pablo Picasso ruchem ręki zniszczył spokój mieszkańców bloku na Kole"
itede, itepe, etc.
Analogowo można sięgnąć w książkę M. Bibrowskiego "Picasso w Warszawie" (Wyd. Literackie 1979) lub odszukać film Józefa Gębskiego "Picasso w Warszawie, czyli jak to się zaczęło" (TVP 1992).
piątek, 1 lutego 2013
Wyżerka
Weronika zrobiła sobie parę kanapek .... został jej suchy chleb.
Jak tak patrze na te zdjęcia to myślę .. O Boże ! ile Ja mam tych zwierząt
A przecież brakuje jeszcze Tusi - ale ona je tyle ile potrzebuje - sama sobie wydziela - nawet jak coś zostanie to nie je do końca.
Ale inne jak widać uwielbiają dodatkowe atrakcje.
czwartek, 3 stycznia 2013
Operacja c.d
Wczoraj o 10 przyjęli Weronikę do szpitala - miała mieć operacje ale będzie ją miała dzisiaj o 11. Przez cały dzień miała robione różne badania. Na koniec dostała zastrzyk w brzuch - mówiła że bardzo bolesny. Leży w szpitalu w Warszawie na ul. Żelaznej. Szpital jest państwowy , ale są tu bardzo dobre warunki. Pokoje jedno lub dwuosobowe. Bardzo ładnie i czysto. Personel bardzo miły. Weronika jest bardzo wystraszona - pierwszy raz leży w szpitalu. Wczoraj cały dzień była na czczo - mogła pić tylko wodę niegazowaną. Bardzo Wam dziękuje za trzymanie kciuków - trzymajcie nadal bo operacja dzisiaj . Bardzo jestem przejęta i zmartwiona - wiadomo - każda matka tak czuje.
środa, 2 stycznia 2013
Operacja
Dzisiaj Weronika będzie miała operacje. Ma torbiel na jajniku.
Trochę się denerwujemy. Zaraz jedziemy do szpitala.
Trzymajcie kciuki za moją córkę. Pozdrawiam :)
sobota, 1 grudnia 2012
Witamy i życzymy Miłej Soboty :)
Towarzystwo jeszcze trochę śpi
Maciek całkiem mocno.
Zaprzyjazniony już z małą Rudzią
Allllle mina :)
wtorek, 20 listopada 2012
Weronika , cztery koty i pies
Rudzia - malutka kiciunia - nowa miłość
Zaprzyjażniła się ze wszystkimi
Ach jak dobrze jest pospac z Maćkiem
Tuśka wyjątkowo zapozowała - strasznie tego nie lubi
Ale ciekawe rzeczy
Ale najlepiej na łóżku
A co to ??
Cebula ma fajnie wszędzie sobie wskoczy - ja jeszcze nie umiem
Ale umiem świecić oczami
Subskrybuj:
Posty (Atom)































