Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czy wiesz że. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czy wiesz że. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 5 lutego 2013
Przypomnienie
Światowy Dzień Kota obchodzony jest corocznie 17 lutego. W Polsce obchodzimy go dopiero od 2006 roku, a to za sprawą miesięcznika „Kot” oraz Cat Club Łódź. Pomysłodawcą polskich obchodów tego święta jest Wojciech Albert Kurkowski – redaktor naczelny wcześniej wspomnianego miesięcznika "Kot" oraz Prezes Polskiej Federacji Felinologicznej "Felis Polonia". Również w Stanach Zjednoczonych istnieje analogiczne święto pod nazwą Narodowy Dzień Kota, obchodzony 29 października. Światowy Dzień Kota ma swoje korzenie we Włoszech, stąd też w Rzymie odbywają się jego centralne obchody. Dlaczego to właśnie Włochy są stolicą kociego święta? Być może dlatego, że w wielu włoskich miastach i miasteczkach żyją miliony kotów, które często można spotkać w miejskich zaułkach i zakamarkach, gdzie chowają się w cieniu przed spiekotą.
Dziwić może fakt, że Światowy Dzień Kota obchodzony jest w Polsce od tak niedawna, ponieważ Polska zajmuje III miejsce na świecie pod względem ilości kotów mieszkających w gospodarstwach domowych. Wyprzedzają nas tylko Australia i Stany Zjednoczone. Przeprowadzone badania dowiodły, że koty goszczą aż w 33 % polskich domostw, co świadczy o tym, że więcej jest miłośników kotów niż psów. Podobnie rzecz się ma np. w Wielkiej Brytanii, gdzie żyje ok. 10 mln kotów, a psów jest tylko 6,5 mln.
Celem obchodów jest propagowanie szacunku dla kotów, nie tylko tych rasowych, zwrócenie uwagi na rolę kota w życiu człowieka oraz pomoc kotom, które jej potrzebują. Bardzo ważnym i nieodłącznym elementem obchodów Światowego Dnia Kota jest akcja „rasowce dachowcom”. Jest to inicjatywa, która ma na celu pomoc bezdomnym kotom. Pomoc ta przyjmuje formę zbiórek pieniężnych oraz rzeczowych. Dary przekazywane są do schronisk. W akcji udział biorą hodowcy, kluby felinologiczne, osoby prywatne, instytucje, a także szkoły czy przedszkola. Dodatkowo obchodom towarzyszą: pokazy kotów, konkursy dla dzieci, wystawy prac artystycznych związanych z kocią tematyką, wystawy fotografii, gratisowe porady weterynaryjne, spotkania z lekarzami czy hodowcami. Poza tym, w związku z kocim świętem organizowany jest plebiscyt "Kociarz Roku", w którym głosują czytelnicy pisma "Kot".
Nic dziwnego, że powstało takie święto jak Światowy Dzień Kota, bo przecież koty jak najbardziej na nie zasługują jako zwierzęta, które fascynują ludzkość od tysiącleci.
czwartek, 17 stycznia 2013
Socjalizacja - Co to takiego ?
Kot, tak jak człowiek, uczy się przez całe życie. I, również jak człowiek, najbardziej „chłonny” jest w młodości, czyli jako mały kociak.
Wtedy też powinien nauczyć się wszystkiego, co kot umieć i wiedzieć powinien. Naturalna socjalizacja, czyli przystosowanie do życia z ludźmi i innymi zwierzętami, następuje w pierwszych tygodniach życia kota. Jeżeli przebywa on z innymi kociętami i matką, wszystkich potrzebnych rzeczy nauczy się do 12 tygodnia życia i wtedy też jest gotowy, aby opuścić kocią rodzinę i przenieść się do nowego domu.
Do tego czasu kot uczy się jak „być kotem”, jak komunikować się z innymi zwierzętami, kto to jest człowiek i co kot od niego może otrzymać (lub, co gorsza, czemu go unikać). Podstawowym wzorcem zachowania dla małego kotka jest jego matka. Podążając za nią i robiąc dokładnie to samo, co ona, kociak uczy się wszystkich potrzebnych do życia umiejętności. Udomowione koty uczą się m. in. jak trafić do kuwety i z niej skorzystać, gdzie znaleźć pożywienie, a także jak upolować zdobycz, chociaż ma to aspekt bardziej teoretyczny niż praktyczny. Instynkty łowieckie realizowane są na zabawkach i kawałkach sznurka, a nie na żywej myszy.
Zachowania kotki są także wzorcem komu można (lub nie) ufać. Jeżeli kotka obdarza ludzi pełnym zaufaniem, jej potomstwo także będzie miało to zaufanie wpojone od dziecka. To samo dotyczy kontaktów z innymi zwierzętami, np. z psami. Kotka, która żyje z nimi na bakier, wpoi lęk także kociakom, które będą przed psem uciekały. Jeśli w nowym domu przyjdzie im mieszkać z tym zwierzęciem, wzajemne zapoznanie i oswojenie się potrwa dłużej, niż jakby kocia mama była spoufalona z psem i tego nauczyła swoje dzieci.
Ważną rolę w życiu kociaka odgrywają inne kocięta. To na nich mały kot trenuje siłę i działanie swoich zębów oraz pazurów. Podczas zabaw uczy się, który atak jest jeszcze zabawą, a który już jest zbyt agresywny. Poznaje także zachowania innych kotów – ich postawę ciała, wydawane dźwięki. W ten sposób wie, jak komunikować się z innymi kotami. Poznaje „koci język”.
Jeżeli kot pozbawiony jest towarzystwa matki i rodzeństwa wcześniej niż w 12. tygodniu życia (a zdarza się to na przykład gdy jest w schronisku i zostaje szybko adoptowany lub wcześnie opuszcza hodowlę), może mieć trudności z pełną socjalizacją. Ponieważ brakuje mu matki, będącej najpewniejszym wzorcem wszystkich zachowań, musi uczyć się sam. Oczywiście człowiek nie zastąpi kotki w pełni, ale może pomóc kotu nabyć pewne kocie zachowania i nauczyć go, jak żyć między ludźmi. W przypadku kontaktu z innymi kotami, oswojenie potrwa dłużej niż jakby kot przebywał z rodzeństwem – przecież nie miał okazji nauczyć się „kociej komunikacji”.
Jak socjalizować swojego kociaka?
Mów do niego. Poznanie głosu człowieka to bardzo ważna sprawa dla małego kotka. Im częściej będziesz do niego mówić, tym szybciej i lepiej nauczy się rozumieć Twoje intencje i emocje. Oczywiście, kot nie będzie rozumiał Twoich słów, ale bez problemu nauczy się rozpoznawać czy jesteś na niego zły, czy może zapraszasz go do zabawy. Ponadto zacznie rozróżniać Ciebie spośród innych ludzi.
Głaszcz go. Dotyk człowieka jest dla kociaka ważny z wielu względów. Przede wszystkim uczy zwierzę, że człowiek jest dobry i nie zrobi mu krzywdy (nie tylko konkretnie Ty, ale wszyscy ludzie także). Przywodzi kotu na myśl błogie wspomnienia, gdy był kociątkiem lizanym przez mamę. Poza tym nauczy się Twojego zapachu, aby później również mu się mile kojarzył.
Dotykaj uszu, ogona, łap, oglądaj zęby. Podczas codziennej dawki pieszczot nie zapominaj o pogłaskaniu tych części ciała. To w przyszłości ułatwi badania lekarskie, ponieważ kot będzie przyzwyczajony do ludzkiego dotyku w innych miejscach niż grzbiet i pod brodą, więc oszczędzi weterynarzowi swoich zębów i pazurów.
Reaguj w porę. Nawet jeśli okażesz kotu swoją dezaprobatę dla popełnionego czynu, a będzie to pół godziny później, kot nie będzie już pamiętał co zrobił i co Ci w ogóle chodzi. Lepiej nie zareagować w ogóle niż wyładować złość (słownie!) na zdezorientowanym kocie, bo on i tak nie powiąże kary z „przestępstwem”.
To samo dotyczy nagradzania – także reaguj w porę, aby kot poczuł się wyróżniony za coś, co zrobił dobrze. Na przykład głośno go pochwal, że skorzystał z kuwety – od razu, a nie po godzinie. Inaczej kotu będzie miło, że go chwalisz, ale z kuwetą tego nie skojarzy. Nagrody i kary są efektywne tylko wtedy, gdy są stosowane od razu.
Artykuł ze Świata Kotów
wtorek, 8 stycznia 2013
Jego wysokość - KOT
Rudzik i Cebula lubią siedzieć na szafie
To przecież zgodne z jego naturą.
Kot jest zwierzęciem niezwykle sprawnym. Dzięki bardzo silnym mięśniom nóg jest w stanie wskoczyć na mebel kilkukrotnie przewyższający jego własny wzrost. To tak, jakby człowiek odbił się z ziemi i wskoczył na przykład na trzecie piętro. Również skakanie w dół nie sprawia kotu większego problemu – jest elastyczny i potrafi w locie obrócić się, aby wylądować na czterech łapach. Trzeba przyznać, że koty bardzo często korzystają z tych możliwości swojego ciała. Jeżeli nie mają do dyspozycji drzewa, na które mogą się wspiąć, chętnie wskakują na meble i wysoko położone półki.
Przebywanie „na wysokościach” ma dla kotów istotne znaczenie. Przede wszystkim zwierzęta te lubią mieć wszystko pod kontrolą, czyli z góry obserwować całe otoczenie (pomieszczenie lub okolicę). Poza tym siedząc wysoko są trudno dostępne dla ludzi czy innych zwierząt, a tym samym mogą się czuć bezpiecznie. Na szafie nie dosięgnie kota ani rozbawione dziecko, ani właściciel chcący zabrać go do weterynarza, a goście prawdopodobnie w ogóle nie zauważą kota, podczas gdy on będzie ich uważnie obserwował z góry.
Chęć do przebywania na wysokościach zależy jednak od indywidualnego charakteru kota, a także od jego rasy. Niektóre, jak persy, koty egzotyczne czy brytyjskie, najczęściej ograniczają swoje „wyskoki” do kanapy, stołu, bądź parapetu. Oczywiście nie jest to reguła, tylko ogólna tendencja, bo zdarzają się również wyjątki. Z kolei decydując się na niektóre rasy, trzeba być gotowym na to, że kot głównie będzie spoglądał na nas z góry.
A u mnie dachowce lubią być wysoko a rasowe nisko.... więc różnie to bywa.
Rasy, które szczególnie lubią „patrzeć na świat z góry”:
Kot rosyjski
Kot syberyjski
Kot syjamski
Kot abisyński
Maine Coon
Decydując się na kota, zwłaszcza takiego, o którym wiadomo, że lubi spacery po wyższych partiach mieszkania, należy uwzględnić to podczas urządzania wspólnej przestrzeni. Tak aby ani kot nie był zestresowany ciągłym przeganianiem z półek, ani nie ucierpiały nasze bibeloty.
Zrezygnuj ze stawiania na półkach cennych przedmiotów, jeżeli wiadomo, że będzie spacerował po nich kot. Może je strącić, prawdopodobnie nie złośliwie, ale przez przypadek. Albo kierując się myślą, że „ktoś coś postawił na mojej drodze, trzeba się tego stąd pozbyć”.
Kup kotu rozbudowany drapako-domek, aby mógł do woli skakać z jednego poziomu na drugi.
Jeżeli masz taką możliwość, zamontuj specjalne półki tylko dla kota, na różnych wysokościach – tak aby mógł po nich spacerować, skakać z jednej na drugą i wylegiwać się, obserwując domowników z góry.
Nie przeganiaj kota, gdy wchodzi na meble, nie krzycz na niego. Taka jest jego kocia natura i mieszkając z nim pod jednym dachem, trzeba się z tym pogodzić.
(artykuł ze Świata Kotów )
Autor:
Retro Koty i Pies
o
08:27:00
29 komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety:zdjęcia
Cebula,
czy wiesz że,
foto koto,
Kocham koty,
kociarze,
kocie miejsca,
Kocie sprawy,
Kot,
koty,
koty rasowe,
na poważnie,
Na szafie,
Rudzik,
szafa,
Świat Kotów,
wysokość
niedziela, 6 stycznia 2013
Po co mi kot w mieszkaniu
Kot w mieszkaniu się nudzi
Nie łapie myszy. Nie łapie szczurów. Nie poluje. Nie łazi po drzewach. Tak naprawdę to nie ma nic do roboty. Kot w mieszkaniu jest całkowicie zbędny.
Jest on również zbędny w domu, w ogródku, w sadzie, na dachu, bo wtedy, co on mnie właściwie obchodzi.
Kot w mieszkaniu łazi sobie, łapie papierki, drapie meble, sika na buty, przeciąga się, przewraca za boku na bok, patrzy przez okno, włazi na stół i wyjada z talerza. Kot w mieszkaniu skacze po dywanie, śpi w umywalce i na sedesie, nie można wtedy umyć zębów, ani zrobić siku. Kot w mieszkaniu karze odkręcić kran w wannie i pije wodę, gdy tylko ma ochotę. Kot w mieszkaniu wcześnie wstaje, włazi do łóżka jest głodny i niezadowolony. Nie można wtedy spać. Kot w mieszkaniu jest całkowicie bezużyteczny.
Kot w mieszkaniu bywa sam i może stać się niebezpieczny. Nie wiadomo przecież, co wtedy robi. Może odkręcić gaz lub zaprosić znajomych, zadzwonić do Kanady, zalać mieszkanie, zrobić kupę do doniczki, zrzucić książki, upić się, zamalować ulubiony obraz, spryskać się perfumami. Nigdy, przenigdy nie wiadomo, co może zrobić kot sam w pustym mieszkaniu. Nie można mu ufać. Kot w mieszkaniu jest bardzo wygodny. Leży na kanapie, mruczy sobie i patrzy, patrzy, patrzy, wodzi wzrokiem, a potem zamyka oczy i sobie nie wiadomo, co wyobraża. Kot w mieszkaniu dużo myśli, duma, kombinuje, nigdy nie można być pewnym, co z tego wyniknie. A gdy nie można być pewnym, co wynika z takiego myślenia trzeba się na wszelki wypadek bać.
Kot w mieszkaniu jest nie wiem, po co.
Dwa koty to już zupełnie inna historia, bez dwóch kotów w mieszkaniu nie mogę żyć.
Artykuł z www.badzpiekna.pl
Autor:
Retro Koty i Pies
o
22:12:00
13 komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety:zdjęcia
artykuł,
blog,
blogger,
czy wiesz że,
humor,
klimat,
kocie miejsca,
Kocie sprawy,
kocie uśmiechy,
Kot,
kotek,
rozrywka,
żarty
piątek, 23 listopada 2012
Czy wiesz że ......
źródło: http://koty.e-wind.pl/
Subskrybuj:
Posty (Atom)















